|
|
#32 | |
|
Administrator
![]() |
Cytat:
Po rozmowie ze znajomym uzmysłowiłem sobie, że podpisywałem dokument dotyczący gdzie będę jeździć. Sprawdziłem auto i mam nadajnik GPS. Po ostatnich danych jakie gdzieś w sieci znalazłem to wole nie musieć odkupywać opon bo takie numery robią, skoro miał być tylko asfalt. Dlatego ogolnie ostrożnie podchodzę do offroadowania bolidem herbu lewarek Długi, sądziłem, że już znam dobrze Czarnogórę a Ty mnie skutecznie wyprowadzasz z błędu. Oczywiście piszę to w pozytywnym tonie. Mam w samej Czarnogórze chyba z 50 punktów, gdzie chciałbym dojechać na moto. Nawet przybliżone noclegi. Wiem, że to tylko takie gadanie, ale mógłbym kilka lat tutaj spędzić, nawet zaangażować się w poprawę warunków dla turystów ale zachowując totalny klimat i nie ingerując w dobra naturalne i widokowe tego kraju. Plan był w ogóle aby Dubrovnik zaliczyć podczas tego wyjazdu, ale podarowaliśmy sobie ze względu na sytuację na granicy Chorwacja-Czarnogóra. Dzisiaj rano sprawdzałem jak z przejazdem i… korki średnio mają po 10-15km, 5km to jakieś 6-8 godzin… Sytuacja jest tak napięta, że wprowadzono stan wyjątkowy na granicy. Nawet lokalni, z którymi rozmawiam mówią, że tak źle nie było. Zaczęło się od zwykłej złośliwości Chorwatów, którzy pozostawili jedną bramkę w stronę Czarnogóry. Jak na złość za to, że właśnie ludzie spędzający czas w Czarnogórze odwiedzają tylko Chorwację a nie pozostają tam na urlop bo… jest za drogo. Chorwacja odnotowała spadek (o tych danych mówią oficjalnie) o 7-9% turystów. Tyle, że w tych procentach jest około połowy gości z Niemiec i Austrii, którzy generowali ponad 30% przychodu. Nie trzeba tłumaczyć, że oficjalne dane są jak zawsze zaniżone. Turyści w Chorwacji doszli do ściany, że po prostu nie stać ich na to wszystko. Dobra, koniec politykowania. Pierwsze dwa dni złapałem się, że jeszcze myślałem o pracy, o swoim podejściu do zawodowego życia. Dzisiaj dopiero pisząc to, co powyżej dopiero zacząłem przez chwilę o tym myśleć. Reset zawodowy i mentalny zaliczony. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, jak dobrze jest nie musieć zasuwać po 16h na dobę. Zdjęcia i pełną relację wrzucę po powrocie. Materiału mam sporo, ale nie ukrywam, że tym razem chciałem bardziej tutaj być niż wszystko dokumentować aby móc po prostu nacieszyć się tym niesamowitym krajem. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
Ramires ...okręt mój płynie dalej... gdzieś tam... |
|
|
|
|
|
|
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Montenegro 2025 - (nie moto) | ramires | Trochę dalej | 30 | 12.09.2025 08:27 |
| Montenegro - wrzesień 2023 | Janek-2004 | Umawianie i propozycje wyjazdów | 7 | 04.09.2023 14:08 |
| TET Montenegro | Tomasa | Trochę dalej | 3 | 19.09.2018 15:53 |
| No i odhaczone. Montenegro i kawałek Albani | simon1977 | Trochę dalej | 20 | 07.08.2014 11:23 |
| Montenegro express | felkowski | Trochę dalej | 31 | 03.10.2008 17:54 |