Mafia geriatryczna wybiera się na Sri Lankę
W zeszłym roku zaliczyliśmy na drylotkach (z wiadomych względów nie będę pojazdów o poj. 110cm nazywał motocyklami) Wietnam i Kambodżę, a w tę zimę lecimy na Sri Lankę. Ekipa ta sama: ja osiemnastolatek oczywiście, Krzysiek cztery lata starszy ode mnie za moment skończy 64 wiosny, no i małolat Darek przez którego impreza będzie skrócona do ok 16 dni bo chce wrócić na narodziny wnuka. Bilety na przelot z przesiadką w Dubaju już ogarnięte, podobnie wizy i międzynarodowe prawo jazdy. I tu mamy małą zagrychę. Wg niektórych źródeł to nam wystarczy, a inne są zdania że musimy jeszcze wyrobić dodatkowe "zezwolenie" czy jak to inaczej nazwać na poruszanie się po ich drogach. W wypożyczalni skąd będziemy mieli drylotka twierdzą że na jednoślady nie potrzebujemy takiego zezwolenia. Ponoć tylko na tuk tuki i samochody. Jeżeli ktoś z Was przerabiał już ten temat będę wdzięczny za informację.
|