|
|
|||||||
| Szpej turystyczny - Produkty i Porady Wszystko co potrzebne do dużej i małej turystyki |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#37 |
|
dupa nie ajatollah
![]() Zarejestrowany: Jul 2023
Posty: 1,172
Motocykl: xd
Online: 1 miesiąc 3 dni 9 godz 21 min 35 s
|
No to też sporo ważą (te FN i Alpinus, w sensie: jak te moje Marabuty). Ale na moto to nie taki problem, jak z plecakiem. Dwa lata temu pierwszy raz od 17 lat poleciałem samolotem (nie lubię*) i musiałem się zmieścić w kilogramach (łącznie z dużą ilością kalorii na góry), dlatego szukałem takiego jak ten chińczyk - w tej chwili to chyba najbardziej dla mnie optymalne rozwiązanie na włóczęgę gdzie ogranicza mnie ciężar. No i tanie jak barszcz.
Marabuty uważam za jedne z najlepszych (najbardziej odpornych na ciężką pogodę) ze znanych mi namiotów (opinia poparta doświadczeniem ponad trzech dekad "spania po rowach" w wielu rodzajach namiotów w różnych warunkach, w tym wysokogórskich), no ale też niestety dość ciężkie na długodystansowe noszenie. Czyli jak jadę struclem do Azji i chcę się powłóczyć po górach to bierę dwa - Marabuta na trasę jezdną (jak jadę małym, bo jak dużym to śpię w środku), chińczyka na pieszą. Obecnie właściwie coraz rzadziej korzystam z namiotu, bo się przyzwyczaiłem spać po prostu pod chmurką (w zimie zwykle używam płachty biwakowej). Czasem biorę namiot dla komfortu odgrodzenia się od ewentualnych nieproszonych gości (głównie tych pełzających, więc raczej dotyczy to Azji niż Polski). A buty zawsze w środku, raz - ze względu na te pełzające, a dwa - jak Ci buta zabierze jakiś kojot czy lis, to posprzątane. Poza moskitierą, ale raczej pod tropikiem, trzymam rzeczy "niejadalne" typu woda w butelce czy bukłaku (chyba że zima, to w nogi śpiwora, wtedy również tam wrzucam buty - czemu buty? Kto raz spróbował założyć buty zawilgniętę po całym dniu i zostawione na mrozie na noc, ten wie), kuchenka, kije teleskopowe itp. Pod głowę pod karimatę plecak, na karimatę jakiś polar i lulu. I żadnych nadmuchiwanych mat - np. na śniegu/lodowcu zupełnie się to nie sprawdza (wygnieciesz małe wglębienie i czujesz zimno od razu), a jak masz dziurkę i ucieka powietrze, to w ogóle nie ma spania. Porządna karimata dwuwarstwowa, zwinięta może robić za krzesełko, a rozwinięta również za parawan (np. jak gotujesz w ciągu dnia na wietrze). --- * - Nie było wtedy wyjścia, bo kasa ograniczała. Nalatałem się w życiu, ale już od dawna nie znoszę samolotem/pociągiem/autobusem, bo to cholernie uszczupla mobilność oraz spokój samotności na miejscu - jesteś skazany na marszrutki, lokalne autobusy itp. więc najczęściej docierasz w i tak jeszcze ucywilizowane miejsca, a przy okazji docierają tam też inni, więc ciężko o spokój. Przy czym samo dotarcie do "końca cywilizacji" zabiera dużo czasu (wtedy, żeby spędzić na zadupiach w górach dwa tygodnie, zmarnowałem po głównych traktach kolejne dwa na dotarcie z lotniska i powrót). Już nie mówię o napiętym na powrót grafiku, dramat. A własnym struclem dojeżdżam tam gdzie chcę, kiedy chcę i gdzie raczej nikogo nie spotykam. I dopiero tam się zaczyna przygoda. I nikt nie pogania.
__________________
Może zasugerować, że Hyde park tylko dla dorosłych? Bo z tym na własną odpowiedzialność nie wszyscy rozumieją jak widać. Wchodzą i narzekają że jest jak jest. To tak jakbym wszedł do monopolowego i prawil kazanie jaki alkohol szkodliwy. (copyright Fazik) |
|
|
|
|
|
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Namiot | Marcin3City | Archiwum | 2 | 10.06.2018 23:29 |