|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#23 | |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,407
Motocykl: Wrublin
Online: 2 tygodni 4 dni 3 godz 6 min 25 s
|
Chwilę potem i moment (jedna chwila = trzy momenty) docieramy do punktu widokowego nad Zbiorniekiem Borowiec II.
Nasz Przewodnik (Marysia naturalnie) widzi ścieżkę dla kóz, prowadząca brzegiem jeziora. - Jedziemy! Patrzę na te ścieżkę... W mojej skali trudności terenowej (a mam spore doświadczenie w jeździe wzdłuż rzek czy podobnych zbiorników/jezior), w skali 1-10 oceniam na 7. To znaczy, że w każdej chwili może być potrzeba prowadzenia roweru. Pierwsze, na szerokość kierownicy. Drugie biegnie skrajem malej skarpy a skarpa kończy się od razu wodą. Trzecie - wywrotka, o która tu bardzo łatwo i... Zanim skończyłem ocenę, BSD już znikli mi z pola widzenia. Odnajduje ich po kilkudziesięciu metrach. Porzucone rowery. ![]() ![]() Są ![]() Uważajcie. W wodzie może czyhać aligator. - Dziadek! W Polsce nie żyje aligator. Żyją! Widziałem! Kontruje Kacper. - Gdzie widziałeś?! W filmie! Uśmiecham się. - Oboje macie rację. Aligatory to zwierzaki zimnokrwiste. To wcale nie znaczy, że żyją w zimnych wodach. Ba... nie są wstanie w takich warunkach przeżyć. One potrzebują energii słonecznej, by ogrzać swoje cialo lub np, cieplej wody. Jeżeli natura nie zapewni im takich warunków np. ciągle lato, to one zapadają w śpiączkę zimową. - Dziadek, ale ja naprawdę widziałem. Mogłeś ale pomijając, co to za film, to teraz zagadka. W swietle tego, co dziadek powiedział, kiedy moglibysmy sie najszybciej zobaczyć żywego aligatora w tym jeziorze? Latem! - A mamy teraz? Wiosnę! - Kolejna zagadka. To skąd się u nas f-cznie mogą pojawić aligatory w jeziorze, skoro nie żyją w Polsce? ![]() - Albo je ktoś sobie kupił/sprowadził a potem mu się znudziły i wyrzucił je do wody (sic!) albo... Albo nas dziadek znowu nabiera! Kwituje Marysia. - Tak jest ale... jest jeszcze jeden sposób, na zobaczenie aligatora wiosną w naszym jeziorze... ![]() - Możemy go sobie w nim... Wyobrazić! - Brawo. Zatem szukamy w w wodzie... aligatora! No i zabawa nabrała nowych barw. ![]() Szukamy dalej. Jest? - Nie ma! ![]() Szukamy dalej. ![]() Schował się ale są... kaczki. Znaczy rzucamy płaskimi kamieniami. ![]() Krzyknąłem... ![]() ...zejdźcie z rowerów! Nim dojechałem... ![]() ...taki finał. Tak to się musiało skończyć... Gdzie ty masz rozum?! Krzyknęła by babcia do dziadka, gdyby tu była. na szczęście babci nie było. - Dobra... Wyrzmijcie jeszcze skarpety i trza wracać. Pomyślał w końcu zafrasowany nie co dziadek. Jakie wracać?! - Jedziemy! Ordynuje Marysia. Dziadek nie zdążył się podrapać w głowę, kiedy... ![]() Dziadek!! Jest!! ![]() Za dużo emocji... Dłuższa pausa. Robota czeka. Tymczasem dłuższym tymczasem. Cytat:
Spełnia tę samą rolę, co granie na gitarze. Dokładniej tłumaczyłem to w podwórkowym wątku, nawet ze szczegółami. Co to potrafi (pisanie poranne, gra na gitarze i jeszcze kilka innych higienicznych zabiegów) robić z mózgiem chorego, Szalonego Dziadka. Koniec już jednak z tłumaczeniem czegokolwiek. Dziękuję za uwagi. Nie ma potrzeby się spalać. Resocjalizacja w toku. Dowody powyżej. Do widzenia.
__________________
Hering vagy. Még ha a köveid Sziléziától Pomerániáig szarná is magukat, akkor sem lennék egyedül, ha itt írhatnék magamnak. |
|
|
|
|