|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#30 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,385
Motocykl: Wrublin
Online: 2 tygodni 3 dni 18 godz 24 min 7 s
|
Nasz problem polega na tym, że żyjemy w świecie obfitości. To znaczy mamy zbyt łatwy dostęp do erzatzu, do prostej i przyjemnej alternatywy. Alternatywy, która nas wewnętrznie i fizycznie nie rozwija.
Łatwiej "porozmawiać" z AI a już najlepiej z "asystentem", który uczy się rozpoznawać twoje potrzeby i ostatecznie mówi ci, co chcesz usłyszeć. To jest twoja nagroda. To ostatnie narzędzie "rozwija się" w ekspresowym tempie. Ono spustoszy mózgi waszym małym dzieciom (a potencjalnie moim/waszym wnukom). Wracamy z dziećmi do ich domu. Dziadek... A dasz nam jakiegoś pieniążka? Cwanie uśmiecha się Kacper. Dziadek Wojtek nam daje. Nawet stówę i słodycze! Szelmowsko się uśmiecha. - Przestań bajki opowiadać Kacper. Co najwyżej 10zł a najczęściej piątaka. Ooo... Wchodzę do "gry". To dokładnie odwrotnie niż ja! - Kacper... Na co wydaleś 100zł, które dostałeś przez Bożym Narodzeniem od dziadka Darka? Cisza. Ja ci podpowiem. Dorzuciłeś kasę rodzicom na tablet. Całe 250zł, które łącznie dostałeś od dziadka i babci. A na co miałeś...? - ... Na narzędzia, bo tak lubisz majsterkować. I co drapichruście jeden?! Kasa wywalona w błoto. Ot co! I jak teraz naprawisz rower, który ci się zepsuł...? No widzisz gagatku... A Marysia to z uśmiechem kontempluje, widzę. - A ty co...? Drugi drapichrust, wcale nie lepsza od pierwszego! Wygrałaś z dziadkiem w warcaby! Tego ci nie daruję. Będę teraz ćwiczył, by nie dać się tak sromotnie ograć! W bierki też będę ćwiczył, bo Kacper babcię ograł. W Piotrusia też przegrałem... mam was dość! W aucie rwetes. Dzieci się przekrzykują. A ja to... a ja tamto... hi,hi, cha cha cha... "...hejże hola ledwie busa nie rozwalą. Dziadek siadł w końcu stoła..." - Szykujcie się na wyjazd Lublinem ale zanim, to musimy pokolorować lakierami golfa, bo rdza wszędzie wyłazi. Póki nie ma sąsiada. Tego złego? - Tak. Babcia się go boi ale dziadek nie. Bo ty się nikogo i niczego nie boisz! - Tak jest! Marysiu... Waszym zdaniem, który dziadek jest bardziej szalony...? Pytanie starałem się zadać jak najbardziej neutralnie. Widzę, jak się Marysia spontanicznie uśmiecha. - Ty jesteś dziadek szalony... Mógłbym się zapytać: czy kocha dziadka i otrzymałbym odpowiedź z taką naturalną szczerością jak teraz. To jest moja największa nagroda. Po prostu bycie z nimi. A one za to akceptują dziadka, bez pieniążka i czekolady... I tu dochodzimy do sedna, co spróbuję podsumować w następnym poście.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|