Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 25.02.2026, 16:40   #131
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 769
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 13 godz 30 min 11 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał wolly Zobacz post
tak zapytam ten glejt to na jazdę w strefie przygranicznej czy taki jest teraz wymagany
Nie wiem czy teraz jest wymagany. Przypuszczam, że jest wymagany.
pozdrawiam trolik
trolik1 jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 27.02.2026, 10:32   #132
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 769
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 13 godz 30 min 11 s
Domyślnie

23 dzień wyprawy, 7my wrzesień. Kierunek: Pietros.

Tak.....

Poranek jak zwykle: kawka, śniadanko, zbieranie gratów i jazda.
Muszę przyznać, że nie spodziewałem się tego co nastąpiło:-). To był chyba najdłuższy odcinek ofu w moim życiu:-). Dojazd do asfaltu zajął nam chyba 5 godzin pięknego telepania się początkowo wśród dzikiej przyrody, potem małych osad, w końcu całkiem sporych wsi, do których jeszcze nie doprowadzono asfaltu. Większość drogi prowadziła w jednej dolinie wzdłuż koryta rzeki, ale pamiętam też przełęcz prowadzącą do innej doliny. Tak czy owak było pięknie!



Była to niedziela, więc Ludzie szli do kościoła odświętnie ubrani: Kobiety w pięknych ludowych strojach, Męszczyźni w wyszywankach. Super to było to widzieć. Pod kilku godzinach tej pięknej jazdy zaczynałem już tęsknić za asfaltem, bo byłem głodny a poza tym miałem wrażenie, że z Gieni uciekną wszystkie śrubki po takiej ilości ofrołdu:-). W końcu dojechaliśmy do drogi wojewódzkiej i od razu spotkaliśmy stację benzynową!:-). Pozostała jeszcze kwestia jedzonka, ale w tym zakresie zdaliśmy się na los. I to był super pomysł, bo trafiliśmy na super fajne miejsce przy drodze z lokalnym, pięknie przyrządzonym i pięknie podanym jedzonkiem.


Nażarłem się jak prosiaczek, a na koniec wziąłem jeszcze 2 serniki i 2 kompoty. Nie wiem, jakim cudem udało mi się przerzucić nogę przez kanapę Geni:-)
Po obiedzie mieliśmy jeszcze chyba 2 godziny pięknej jazdy asfaltem wśród cudownych, zielonych dolin obsianych spokojnymi wioskami. Ależ mi było dobrze!
W końcu dojechaliśmy do Rachowa i po zakupach wjechaliśmy do lasu. Od jakiegoś czasu goniła nas burza, więc postanowiliśmy ją przeczekać pod czymś w rodzaju dachu:-)

To był cudowny dzień!
trolik1 jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 07:28   #133
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 769
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 13 godz 30 min 11 s
Domyślnie

24ty dzień wyprawy, 8 września. Pietros.

Wstajesz se rano i jest tak:

Po wczorajszej burzy powietrze było rześkie, świeże. Czuć już było delikatne tchnienie jesieni, ale wcale mnie to nie martwiło - po rumuńskim piekarniku chłodek ukraińskich gór był jak najbardziej wskazany. Do przełęczy pod Pietrosem mieliśmy ok godziny jazdy w większości przez las. Droga była całkiem spoko - mimo obfitego opadu poprzedniego dnia nie było dzisiaj problemów z błotem nawet na bardziej stromych podjazdach.

Po wjeździe na połoniny zaczęły się fajne widoczki!



Byłem na Pietrosie rok temu i nie chciało mi się znowu pedałować na góre. Zamiast tego rozłożyłem się w wiacie i zasnąłem snem sprawiedliwego podróżnika:-). Wojtek za to założył tenisówki i pomknął niczym łasica w kierunku szczytu. Z przełęczy do szczytu jest około godziny spaceru w łatwym terenie i moim zdaniem zdecydowanie warto, bo widoczki są naprawdę fajne.



Na zdjęciu poniżej widoczna jest Howerla. Zdjęcie tego nie oddaje, ale Howerla moim zdaniem przypomina dinozaura odpoczywającego po obfitym obiadku:-)


Wojtek wrócił po kilku godzinach, ja się wyspałem, pogadałem trochę z turystami (głównie byli to Żołnierze na urlopach), zjadłem obiadek i byłem gotowy do dalszego pyrkania po okolicy. Postanowiliśmy wrócić na noc do naszego poprzedniego biwaku, bo było tam fajnie i był potok, w którym można się spokojnie wykąpać:-). Po kilku godzinach fajnego pyrkania dotarliśmy na miejsce i rozpoczęliśmy bardzo skomplikowany proces polegający na robieniu niczego:-)
trolik1 jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 09:28   #134
Wegrzyn
 
Wegrzyn's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Apr 2009
Miasto: Monschau / Radoszewice
Posty: 1,977
Motocykl: RD07
Przebieg: 44000
Wegrzyn jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 2 dni 11 godz 27 min 59 s
Domyślnie

Chciales koledze ucho dronem przyciac ? Fajne ujecie
__________________
XRV750 RD07 / BMW R1200RT
Wegrzyn jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Szlajanka po Polszy. Sierpień 2020 trolik1 Polska 69 28.07.2021 08:45


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 06:19.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.