Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Prev Poprzedni post   Następny post Next
Stary 20.02.2026, 17:24   #31
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 753
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 3 dni 23 godz 34 min 36 s
Domyślnie

21/22 dzień wyprawy, 5-6 września. Jadziem w Pamir.

Oj jak nam dobrze zrobił ten pobyt w Braili! Najedliśmy się porządnie, opraliśmy no i w końcu Wojtek przestał wonieć!:-)
Dzisiaj czeka na jazda asfaltem na północ w kierunku Czerniowców, ale nocleg wypadnie nam raczej jeszcze w Rumunii. Niestety musieliśmy odpuścić wcześniejsze plany związane z mołdawskim TETem, bo prognozy dawały 40 stopni na najbliższe dni. Uciekamy więc na północ w zielone ukraińskie góry!. Najpierw jednak czekała na telepanka rumuńską drogą wojewódzką, która szła prosto jak strzała:-). Ostatni raz widziałem coś takiego w Afryce - kilkadziesiąt kilometrów prostej drogi w roztapiającym się od gorąca asfalcie:-).
Zrobiliśmy oczywiście też przerwę na moje ulubione rumuńskie żarełko

Nic wielkiego się nie działo w tym dniu - nabijaliśmy kilometry spokojnie aż do noclegu, który wypadł nam około godzinę przed granicą. Fajnie tam było!:-)



Rano standard - kawka, śniadanko, zbieranie gratów i jazda. Granica poszła nam całkiem gładko i po kilkunastu minutach jechaliśmy krótki odcinek do Czerniowców, gdzie czekała nas wizyta w oddziale Straży Granicznej. Mogę powiedzieć tylko jedno - Pani Porucznik rzeczywiście jest piękna!. Podobnie zresztą jak wiele innych Pań, które widzieliśmy w Czerniowcach. Po załatwieniu glejtu zjedliśmy obiadek, wymieniliśmy kasę i byliśmy gotowi do jazdy, ale...byl zgryz. A może zostaniemy tu na jeden dzień...? Miasto jest zajebiste, wspaniale się tam czuliśmy. Po deliberacji doszliśmy jednak do wniosku, że dopiero co byliśmy w cywilizacji i trza zanurkować w lesie. A Czerniowce zostaną jeszcze z pewnością odwiedzone.
Po wyjeździe z miasta czekała nas godzina asfaltu, a później było już tak:

Potem jechaliśmy jakąś godzinę pięknym szutrem wzdłuż granicy (jakimś cudem inricz tego nie zarejestrował....:-))

Potem był las. Dużo lasu:-)


Po przejechaniu przełęczy, miłej rozmowie z Panami Pogranicznikami, szybkiej kąpieli w strumieniu znowu zanurzyliśmy się w lesie:-)

Była to niebiańska jazda. Właśnie w tej chwili pisząc te słowa znowu tam jestem i czuję ten zapach lasu, widzę słońce zniżające się na górami, piękny szuter, czuję na sobie mokre gacie po kąpieli w lodowatym strumieniu...po prostu raj.
A potem było tak:


Cudowny dzień w cudownej Ukrainie!
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
 


Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Szlajanka po Polszy. Sierpień 2020 trolik1 Polska 69 28.07.2021 08:45


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:46.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.