Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 14.01.2026, 11:46   #81
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 719
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 2 dni 16 godz 7 min 29 s
Domyślnie

12ty dzień wyprawy, 26 sierpnia. Góry Cindrel, czyli raj na ziemi.

Oj jak dobrze było spać po tej kąpieli w strumieniu!. Rano oczywiście było mycie, kawka, sniadanko... zwykłe wyprawowe rytuały, które już zdążyły wejść nam w krew. Nasze życie na wyprawie tak różniło się od życia typu: pobudka, biuro, dom, spanie, pobudka... Uwielbiam ten kontrast.
Nasza apka pokazywała na ten dzień brak trudnych odcinków, więc nastrój był dobry - ostatnie kilka dni bardzo nas wymęczyły. Podnoszenie naszych osiołków, upał, ciągłe skupienie itd. To wszystko jest oczywiście część wspaniałej przygody, ale dwóch starszych panów było troszkę zmęczonych:-).
Początek dnia stał pod znakiem asfaltu na ruchliwej drodze wojewódzkiej. W związku z tym jazda aż do Targu Dżiu była średnio przyjemna, ale po godzinie zaczął się spokojny szuter w lesie.



Na obiad pożarliśmy rumuńskiego fueta z chlebem, bo byliśmy w środku jakiegoś wielkiego lasu bez nadziei na cywilizację:-).

Po około godzinie takiego przyjemnego pierdzenia w lesie na płaskim zaczęliśmy powoli wspinać się na pierwszą przełęcz. Rzeczywiście teren był stosunkowo łatwy z fajnymi widoczkami

Po półgodzinnej wspinaczce dotarliśmy do szczytu przełęczy. Widok mył mniamuśny!:-)
.
Na przełęczy nie spędziliśmy zbyt wiele czasu, bo mielięmy jeszcze kupę kilometrów do zrobienia, a nie chcieliśmy się spieszyć. Zjazd z przełęczy wyglądał tak:


Jak widać jedziemy bardzo wolno, bo szybciej się nie dało! Widoki były cudowne, byliśmy samiuteńcy w tych całych górach, pogoda była idealna...
Pisząc te słowa zowu się tam przenoszę i mam w sobie to uczucie spełnienia...
Jakąś godzinę później była kolejna przełęcz


Powoli nadchodził wieczór i postanowiliśmy za max 2 godziny być już na biwaku w jakimś ładnym miejscu. Jazda była cudowna - spokojne szutry, samotne przełęcze, od czasu do czasu pasterski szałas z zagrodą dla owiec, pasterzem i owczarkami. No i krowy, z którymi Wojtek sobie ewidentnie nie radził:-)

Mijane przez nas owczarki miały patyki przywiązane do szyi - ewidentny znak, że jesteśmy w krainie niedzwiadków:-). No ale co zrobić - no risk, no fun...
Jedziemy dalej i powoli szukamy idealnego spotu na nocleg


Cóż mogę powiedzieć - było ciężko....


W związku z zagrożeniem misiowym postanowiliśmy szybko zapiąć się w śpiworach i mocno spać:-)
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 14.01.2026, 13:45   #82
Melon
 
Melon's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2012
Miasto: Lublin
Posty: 6,892
Motocykl: cz350/ bandit600/ zx12r/ varadero/vfr1200xd
Melon jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 2 tygodni 3 dni 3 godz 19 min 28 s
Domyślnie

Cytat:
W związku z zagrożeniem misiowym postanowiliśmy szybko zapiąć się w śpiworach i mocno spać
__________________
kto smaruje ten jedzie
Melon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20.01.2026, 09:13   #83
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 719
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 2 dni 16 godz 7 min 29 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał Melon Zobacz post
Tu się nie ma co śmiać! Jak będziesz się budził w nocy, to telepanie się jakiegoś zasrańca na zewnątrz namiotu będzie Cię przyprawiało o palpitacje serca. A co dopiero jak się siku zachce...:-).
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20.01.2026, 09:15   #84
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 806
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 4 dni 4 godz 54 min 7 s
Domyślnie

Sikasz do butelki.
No chyba, że niedźwiedź będzie miał pragnienie...
__________________
Jam nie Babinicz... A poza tym ELWOOD MUSI odejść!
El Czariusz jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 10:26   #85
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 719
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 2 dni 16 godz 7 min 29 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał El Czariusz Zobacz post
Sikasz do butelki.
No chyba, że niedźwiedź będzie miał pragnienie...
Temat przerabiany i mogę stwierdzić jedno: na snajpera to ja się nie nadaję...:-)
pozdrawiam trolik
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 11:43   #86
Melon
 
Melon's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2012
Miasto: Lublin
Posty: 6,892
Motocykl: cz350/ bandit600/ zx12r/ varadero/vfr1200xd
Melon jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 2 tygodni 3 dni 3 godz 19 min 28 s
Domyślnie

Eee tam konkretna butelka musi być, na pewno nie po browarze
__________________
kto smaruje ten jedzie
Melon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 12:26   #87
arbo
arbozeniak


Zarejestrowany: Jul 2023
Posty: 416
Motocykl: xd
arbo jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 tygodni 14 godz 43 min 43 s
Domyślnie

Tylko przytwierdzona nakrętka będzie drapać po jajach.
arbo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 12:37   #88
Melon
 
Melon's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2012
Miasto: Lublin
Posty: 6,892
Motocykl: cz350/ bandit600/ zx12r/ varadero/vfr1200xd
Melon jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 2 tygodni 3 dni 3 godz 19 min 28 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał arbo Zobacz post
Tylko przytwierdzona nakrętka będzie drapać po jajach.
__________________
kto smaruje ten jedzie
Melon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 12:09   #89
trolik1


Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 719
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 2 dni 16 godz 7 min 29 s
Domyślnie

13/14 wyprawy, 27.28 sierpnia. Droga Strategiczna

Kto lubi takie poranki ręka do góry!:-)

W nocy było raczej chłodno - coś lekko poniżej zera, ale poranne słoneczko szybko nas rozgrzewało. Zbieraliśmy się strasznie powoli, bo po prostu było ZAJEBIŚCIE!! Jesteśmy chyba sami w całych tych górach, jest lato, jest słońce...RAJ. Rano mamy taki zwyczaj, że siorbiemy razem kawę w "socjalu", czyli miejscu między namiotami osłoniętym od ewentualnego wiatru motocyklami. Dzisiaj socjal nie zadziałał, bo biegaliśmy z miejsca na miejsce ciesząc się widokami, robiąc zdjęcia itd. Podnoszące się słońce zmieniało nam widoki, rozgrzewało wodę w jeziorze i podnosiło piękną mgłę nad wodą...piszę te słowa i znowu tam jestem!
Trzeba było się jednak ruszyć, bo śniadanie było cienkie, a obiadu nie mieliśmy:-). Zajechaliśmy całe 300 metrów:-)

Do asfaltu zostala nam moze godzina pieknej jazdy





Widoczni na tym filmiku zawodnicy zapędzili się Daczją o kilka kilometrów za daleko i mieli zgryz - do przodu nie ma szans, a zawrócić nie ma gdzie...:-)
W końcu rajska jazda ofem zakończyłą się i wjechaliśmy na rajski asfalt!:-) Droga strategiczna nie jest może tak widowiskowa jak Transalpina, ale jest tu zdecydowanie spokojniej, nie ma krupówek itd. No i są zajebiste winkle!:-)

Ta cudowna jazda trwała jakieś 2 godziny i w końcu wyjechaliśmy z gór. Celem tego dnia był dojazd do Zarneśzti i nocleg w pobliżu pasma Piatra Crailui. Ruch na drodze był teraz spory, ale mieliśmy zapas czasu i pyrkaliśmy sobie powoli.
Mam wrażenie, że w Polsce jest coraz mniej takich miejsc z normalnym jedzeniem przy drodze



Po obiadku jeszcze 2 godziny jazdy i krótki postój na lody w Braszowie. Bardzo fajne miasto z przepiękną starówką


Po kolejnej godzinie jazdy i małych zakupach dojechaliśmy do łąki pod Piatra Crailui. To znaczy łąka była tam 3 lata temu. Teraz teren podzielony został na działki i kempingi. Właściwie to nawet fajnie, bo za niewielkie pieniądze mieliśmy prysznic, kuchnię i łazienkę:-)

.
Po tygodniu jazdy potrzebowaliśmy odpoczynku, więc następny dzień to było leżenie, obżeranie się i mały spacer
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Dzisiaj, 13:29   #90
Melon
 
Melon's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2012
Miasto: Lublin
Posty: 6,892
Motocykl: cz350/ bandit600/ zx12r/ varadero/vfr1200xd
Melon jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 2 tygodni 3 dni 3 godz 19 min 28 s
Domyślnie

Cytat:
Mam wrażenie, że w Polsce jest coraz mniej takich miejsc z normalnym jedzeniem przy drodze
Więcej autostrad to mniej takich jadłodajni
__________________
kto smaruje ten jedzie
Melon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Szlajanka po Polszy. Sierpień 2020 trolik1 Polska 69 28.07.2021 08:45


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:20.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.