|
|
|||||||
| Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj... |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#841 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,065
Motocykl: Wrublin
Online: 2 tygodni 12 godz 3 min 38 s
|
To cytat:
Może co przy kawie z rana skrobnę, może już jako Natalia. Bardzo mi taka koncepcja opowiada ![]() P.S. Biografia Londona, to gotowy scenariusz do filmu.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#842 | |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,065
Motocykl: Wrublin
Online: 2 tygodni 12 godz 3 min 38 s
|
Cytat:
Też zaglądam do Baranowskiego i ta sama refleksja. 88 lat. Wiek, w którym odszedł mój rodziciel. Nie wytrzymał starcia z ministerstwem zdrowia. Ale... kilka raz dziennie musiał wędrować na trzecie piętro swojego mieszkania z buta, bo nie było w kamiennicy windy. Kumpel z roku na początku lat 90-tych otworzył "fitnes" pt.: Tlen darem życia. Sprzedawał ów tlen za złotówkę. Za 1zł. Kuracja trwała 2 minuty. Po prostu zawodnik wdychał tlen i... tyle. Ale myk polegał na tym, że trzeba się było wtarabanić pieszo na czwarte piętro. Ten niuans zastopował z mety mój sarkazm a wywołał uśmiech podlany podziwem dla kreatywności. Miał zagorzałych klientów. Starszych ludzi, których zachęcał do "kuracji" dwa razy dziennie Oni po dwóch tygodniach owej widzieli pozytywne efekty.Zdrowy biznes. Konkluzja z innej bajki. Współczesnej. Jak to możliwe, że prowadzenie takiego biznesu się opłacało...? * Odpowiadam tutaj, bo intencja postu Szoka szersza, niźli tylko samo zdrowie. Melon... Polecam głębszą analizę eksperymentu Calhouna. Sam kilka razy do niego nawiązywałem, w kontekście walki o przetrwanie, jako niezbędny proces do budowania właściwych relacji międzyludzkich (w finalnym eksperymencie - międzymysim). Niespełna dwa tygodnie temu zabieramy ze Strażnikiem Domowym Kacpra na pierwszą, "prawdziwą" wycieczkę rowerową do lasu. Chłopak ma już 6 lat. Mały wulkan energii. Nie pasuje mu rower kupiony trzy lata temu przez dziadka. Ciężki, ale do wzrostu dopasowany. Kacper twierdzi, że za mały. Parkujemy na leśnym parkingu. trójmiejski Park Krajobrazowy oferuje doskonałe warunki do każdej formy rowerowych doświadczeń. Ruszamy w prosty teren. Trochę asfaltu (na drodze zamkniętej dla ruchu samochodów), potem droga gruntowa ale nieźle utwardzona. Unikam wzniesień. Rower Kacpra ma 5 biegów, sterowanych klasycznie manetką na kierownicy. Ze zmianą biegów sobie radzi. Nie radzi sobie jednak z wysiłkiem i pragnieniem. Fakt, zapomnieliśmy o wodzie. Akurat za ten element odpowiedzialna była druga połowa ale... to dobrze. Może kilometr, może ciut więcej Kacper staje, bo go nogi bolą. Ok - krótki postój, jedziemy dalej. Ja z przodu, Strażnik Domowy zamyka peleton. Pracuję nad motywacją szkraba. Wprowadzam elementy rywalizacji, działa. Rzucam Strażnikowi hasło. - Przy kolejnym postoju Kacpra nie zatrzymuj się od razu. Stań po 40 metrach, mimo jego nawoływań. Stań i czekaj, ja będę na szpicy czekał. Jak ruszy, automatycznie ty tez i trzymaj dystans min. 20m. No ale przecież nie można go zostawić. - Można, a nawet trzeba. gdzie on ma się nauczyć tej wewnętrznej dyscypliny jak nie teraz? Niestety... nauczyciel w-f z wieloletnim stażem nie potrafiła się przełamać. Ok. Będziemy o tym rozmawiać jeszcze. Pragnienie. - Chce mi się pić! Niestety... Zapomnieliśmy picia. - Ale mi się chce. No, mi też. i Co teraz? - Ale mi się chce! No i...? Strażnik się rozczula w poczuciu winy. Niepotrzebnie. To wspaniała lekcja przetrwania. Nauczony, że wszystko ma pod nos a tu trzeba cierpliwie poczekać, bo nie ma i na razie nie będzie. Akurat scena rozgrywa się w obecności starszego państwa, które też rowerowo spędzało czas i razem zatrzymaliśmy się przy leśniczówce, przycupnęliśmy przy stole. Kacper zrzędzi a pani starsza sięga po bidon i go częstuje. Bardzo sympatyczna pani informuje, że to zrobiony przez nią izotonik z dodatkiem soli. Kacper bierze łyczek. Słone, nie smakuje mu ale dziękuje. Starsi państwo odjeżdżają, sympatycznie się żegnamy. - Coś niesamowitego... ta pani dała mi pić w środku lasu... Uśmiecham się. Tej lekcji nie przewidziałem. Tu kolejna refleksja. Konkluzje w punkt. Dla 90% młodej populacji globusa pl pierwszy problem (i po kolei dalsze w punktach): 1. Wysłuchać do końca z uwagą. 2. Zrozumieć. 3. Streścić. 4. Wolne wnioski. Bardzo dobry temat na lekcję wychowawczą dla... rodziców. Wysłuchać do końca, potem zweryfikować treść, jednym słowem: doczytać/dosłuchać/przemyśleć. Wynotować istotne, kluczowe hasła. Jeszcze raz przemyśleć. Finalnie sformułować proces naprawczy o ile dotyczy, próbować wdrożyć. Wracając do Baranowskiego. Zostało mi ledwie 15 lat, by móc zrealizować podobny projekt. Znaleźć swój ocean i płynąć, ciesząc się przy tym życiem. 5 noclegów na wsi, z ograniczonym komfortem, to dobra baza do przemyśleń. P.S. Dlatego panie Elwood... Nie przejmuj się i pisz swoje bajki. Jutro przytoczę jedną z nich i tak po kolei będzie. Bajka za bajką... Nie przejmuj się, że ktoś zarzuca ci... kreatywność.
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
|
#843 |
|
Administrator
![]() |
Pisz, pisz, to leczy
__________________
www.motopodroze.pl |
|
|
|
|
|
#844 |
![]() |
No tak El , tam zapomniałem napisać umiesz liczyć, licz na siebie i ten zapier…l wtedy jak i teraz ma sens, a przy okazji wychowujemy potomstwo
__________________
kto smaruje ten jedzie |
|
|
|
|
|
#845 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,065
Motocykl: Wrublin
Online: 2 tygodni 12 godz 3 min 38 s
|
...Żeby pisać, trzeba najpierw uwierzyć, że jest o czym...
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#846 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,065
Motocykl: Wrublin
Online: 2 tygodni 12 godz 3 min 38 s
|
Dwa lata bez infekcji i wczoraj zaczęło mnie brać...
Już 15 lat powraca jak bumerang. Złapałem koronawirusa w Afganistanie. To skutek stresu. Zacząłem poważniej myśleć o Rajdzie Podlaskim. I to chyba było niepoważne. Co dwie godziny 1/3 łyżeczki wit. C w proszku w otoczeniu tajemnej mikstury od wczorajszego powrotu z roboczego podwórka. Musze do jutra stanąć na nogi. Zdanie o udziale w rajdzie wyraziłem w dedykowanym wątku ale zaintrygowała mnie symbolika mojego drugiego imienia. Jednoznacznie kojarzona z uprawianiem roli. Rajd stricte będzie przebiegał w moich rodzinnych stronach. Po mieczu rodzinnych, po kądzieli wskutek repatriacji. Tak czy owak Kowalski i Nowak. W 2017-tym wybrałem się ze Strażnikiem Domowym na Białoruś. Golfem 2 na zlot... camperów. Akurat taka akcja i wizy były gratis. Na zlot nie dojechaliśmy. Celem pierwsza w życiu wizyta w owych stronach. Dlatego w programie pobytu był Nieśwież (tu urodziła się mama), Słonim gdzie mama mieszkała i Baranowicze, do których od czasu do czasu jeżdżono. Strasznie sentymentalny był to wyjazd...
__________________
Jam nie Babinicz... Ostatnio edytowane przez El Czariusz : Wczoraj o 11:52 |
|
|
|
|
|
#847 |
|
Administrator
![]() |
Polecam biały napar, sika się co chwila ale działa zajebiście:
3 cm kory cynamonowca cejlońskiego 3 cm korzenia imbiru – koniecznie go obierz ze skórki i pokrój w cienkie plastry 8 goździków 1 gwiazdka anyżu (zwróć uwagę, żeby to był oryginalny anyż od dobrego producenta) 2 pręciki szafranu – naprawdę 2 wystarczą i zrobią świetną robotę 🙂 (to informacja z samego Maroka od Pana, który go hoduje) miód do smaku – tylko dodaj go dopiero, gdy napar lekko wystygnie. Ja miodu nie dodaje.
__________________
www.motopodroze.pl |
|
|
|
|
|
#848 |
|
Elwood
![]() Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,065
Motocykl: Wrublin
Online: 2 tygodni 12 godz 3 min 38 s
|
Ale gdzie kupić cynamon cejloński? Żeby był cejloński?
__________________
Jam nie Babinicz... |
|
|
|
|
|
#849 |
|
Moderator
![]() |
Na Allegro
__________________
www.kolejnydzienmija.pl 2014: Żatki Bolek na promie kosmicznym 2015: Veni Vidi Wypici 2016: Muflon na latającym gobelinie 2017: Garbaty Jednorożec 2018: Czarny Jaszczomp 2019: Rodzina 50ccm plus 2020: Żółwik Tuptuś 2021: Chiński Syndrom 2022: Nie lubię zapierdalać 2023: Statek bezpieczny jest w porcie, ale nie od tego są statki 2024: Uwaga bo ja fruwam 2025: Ekwipunek Załogi Gogurka 2025: Cztery i pół Afryki 2026: Bambo ze Zgierza |
|
|
|
|
|
#850 |
|
Administrator
![]() |
No ja tam daje cynamon a skąd on, to nawet nie wiem.
__________________
www.motopodroze.pl |
|
|
|