Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Prev Poprzedni post   Następny post Next
Stary Dzisiaj, 10:37   #24
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 893
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 5 dni 1 godz 41 min 20 s
Domyślnie Zapiski bałkańskie 18

Czytam zapiski i już wiem, dlaczego wysiadłem w Bijelo Polje tak czy owak.
Próbowałem kupić bilet na międzynarodowy do granicy (zgodnie z hasłem, że granicę, to ja nie z rowerem ale na rowerze) ale nie można było doń zabrać roweru. Zatem ten, którym jechałem z Podgoricy nie był międzynarodowy tylko w Bijelo Polje po prostu kończył bieg.

Zatem wysiadłem, dosiadłem kogę i pojechałem na granicę. Nie kojarzę, czy było gorzej czy lepiej. Tu się zapiski urywają. Brakuje też kilku zdjęć. Pamiętam, że robiłem je przejeżdżającemu pociągowi, który to pojawiał się, to znikał w tunelach wykutych w skale. Ja też pokonywałem typowe dla Dormitoru tunele z całą masa uch igielnych przez które się przetykałem.


Pamiętam krowę srbską.

Za to bardzo dobrze pamiętam mój pobyt w Priljepolje, do którego dojechałem dość szybko. Była to sobota po południu, co było dość brzemienne w skutki.
Bo ponieważ nie mogłem wymienić euro na dinary, bo żaden bank już nie rabotał. Znaczy to, że zostałem odcięty od zaopatrzenia. To po pierwsze primo. Drugie primo było takie, że ten węzeł w Priljepolje nie obsługuje pociągów pasażerskich...

Oba info zaposiadłem w pomieszczeniu drużników i z tym info przysiadłem na dworcowej ławce, na pustym dworcu w sobotnie popołudnie, z którego nie mogłem odjechać ani pociągiem, ani rowerem.
To znaczy rowerem jeszcze mogłem... Wyraz "jeszcze" niesie w sobie ogromny, jeszcze nieujawniony potencjał. A w zasadzie brak potencjału ale z ogromnymi widokami.
To, co wydarzy się za chwilę, to znaczy wydarzyło się, kiedy na ławce przysiadłem... może ukoi strapioną duszę Matjasa na moment.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi.
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
 

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:43.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.