Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 31.01.2026, 19:53   #1
El Czariusz
Elwood
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,012
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 6 dni 18 godz 40 min 31 s
Domyślnie

Internaty.

Roger Scruton opisuje lewicową rewolucję niszczącą uniwersytet od lat 60.
(...) w latach 60 pojawił się zupełnie nowy rodzaju nonsensu, przeznaczony na użytek rewolucyjnej młodzieży. Nowy gatunek nonsensu natychmiast przyswoili sobie profesorzy, którzy nie chcieli dać się prześcignąć studentom w rewolucyjnym zapale i uczynili z niego fundament postmodernistycznego programu nauczania. Od tej pory na uniwersytetach można było propagować największe bzdury, które nie podlegały krytyce, jeśli w swojej wymowie sprawiały wrażenie niepodważalnie lewicowych.
Jak większość rewolucji również ta zaczęła się w Paryżu. Młodzi rewolucjoniści, których znałem w 1968 roku, byli zafascynowani Louisem Althusserem, którego "Pour Marx" czyta się jak liturgiczne zaklinanie diabła skomponowane przez kogoś, kto bez zrozumienia wyjmuje zwroty z kiepskiego przekładu "Kapitału".
(...)
"Pour Marx" składa się wyłącznie z (...) wyrafinowanej terminologicznie pustki znaczeniowej (...) Niezrozumiałość jego tekstów gwarantowała, że są istotne.

Po Althusserze łono historii (...) wydało się sobie rwący strumień niedorzeczności. Swoje eseje publikowali (…) Derrida, Kristeva, Sollers, Deleuze, Guattari i tysiąc innych producentów śmieciowej myśli, której tylko jeden aspekt miał być zrozumiały, mianowicie jej rewolucyjna "wywrotowość". Styl wyroczni polegający na używaniu słów jako zaklęć, a nie argumentów, zainspirował niepoliczalnych naśladowców na wydziałach humanistycznych w całym zachodnim świecie. Nareszcie każdy mógł być myślicielem. Nie trzeba już było mieć własnych przemyśleń (...)".

Scruton przywołuje kilka fragmentów z tej napuszonej mowy. Althusser:
"To nie jest tylko sytuacja w zasadzie (zajmowana przez nią w hierarchii przypadków w relacji do przypadku determinującego: w społeczeństwie, gospodarce) ani tylko sytuacja w rzeczywistości faktycznej (niezależnie od tego, czy w rozważanej fazie jest dominująca czy podporządkowana), lecz jest to relacja tej sytuacji w rzeczywistości faktycznej do tej sytuacji w zasadzie, czyli ta sama relacja, która czyni z tej sytuacji w rzeczywistości faktycznej wariację "inwariant" struktury, w dominacji, totalności."
I inny przykład z jakiegoś kapłana:
W obrębie tej konfliktogennej ekonomii kolonialnego dyskursu, którą Edward Said opisuje jako napięcie pomiędzy synchroniczną panoptyczną wizją dominacji "żądaniem identyczności, zastoju "i kontr presją diachronii historii âzmiana, różnica – mimikra reprezentuje ironiczny kompromis. Jeśli wolno nam przyswoić sobie Samuela Webera formułę marginalizującej wizji kastracji (...)".
__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01.02.2026, 09:30   #2
El Czariusz
Elwood
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,012
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 6 dni 18 godz 40 min 31 s
Domyślnie 18

Arbo... nie pisz do mnie na forumowego piwa. Nie pisz do mnie w ogóle.
Myślisz, że jak piszę "Pan Tadeusz", to już możesz? Nie, nie możesz.
Miałeś szansę... Teraz WON. Nie z forum. Tu możesz zostać moderatorem jak "Lupus" lub "Jagienka".

Zwłaszcza ta druga osoba kobieca. Jej lewicowe poglądy są dla mnie zbyt dużą barierą. Dla mnie moderatorem była tragicznym. Ty będziesz moderatorem super. Na pewno Grzegorz Braun nie urodzi dziecka. Tu jesteśmy zgodni w poglądach.

Mój skromny profil był przeglądany 110x. Po co?

Tymczasem.
Dzisiaj mamy piękny, zimowy poranek. No nie pamiętam tak niskich temperatur na Pobrzeżu Kaszubskim. Rozbiłbym sobie namiot na podwórku ale po jego "rewitalizacji" awersja do "sąsiada" mnie blokuje.
W każdym razie na liczniku 18.

W mediach widmo katastrofy humanitarnej. Ludzie umierają na chodnikach, zamarzają na ulicach, propaganda zła w najlepsze. Zielińska i Fenig Chłopska milczą. Ich pompy ciepła dają zdaje się maks 45st. na grzejniku.
No chyba, że ogrzewanie podłogowe babcia z dziadkiem mają, wtedy może być. No chyba, że wymiennik (czy co tam) im zamarznie na zewnątrz na kość mamuta.

Dawno nie oglądany obrazek. Po zamarzniętej Motławie ludzie spacerują, jeżdżą na łyżwach... Pięknie? Nie. Nieodpowiedzialnie! Przecież jak się załamie lód to... Nie ważne, że to już ponad 30cm jego grubości. Ważne, by pierdolić o nieodpowiedzialności.
Marzenie z mojego dzieciństwa. Przekleństwo obecnego. Przepełnione SORy, połamane ręce i nogi... To się dobrze sprzedaje. Wzorowo ustawione bezradne społeczeństwo. Gotowe przyjąć kolejne wskazówki jak lepiej w mrozach żyć.

Kolejnym tymczasem.
Wczoraj dotarł do mnie komplet dłut i książka. Ta ostatnia pozycja to konieczne uzupełnienie mojej obecnej "drewnianej" literatury/biblioteki.


Tak... wiem... Pobijak mogłem sobie zrobić sam. Zrobię, większy. jak bęzie potrzebny (a będzie) sam sobie taki zrobię.

Obie, to kolejny mały kroczek do realizacji założonego celu. Podziękowałem babci za urodzinowy prezent. Podziękowałem wczoraj na obiedzie z okazji jej urodzin. Jeszcze tylko rok i pęknie 80... Moja teściowa. Wspaniała kobieta.
Przygotowała całą siatkę słodkości dla mnie. Musiałem je wczoraj zjeść, bo dzisiaj 1 lutego. Początek (mojej) rewolucji lutowej.
Ogólnie węglowodany WON od dzisiaj. To straszne...

Do środy popielcowej ograniczenie spożywanych kcal, od środy głodówka. Podstawą diety kapusta, rzepa i buraki. Tylko te węglowodany będą akceptowane. Jeszcze marchew... Niechętnie ale będzie jako urozmaicenie miski bez ryżu za to z pomidorami na deser. W formie przecieru.
Wszystko w dbałości o moją trzustkę. Co prawda Hiszpanie znaleźli sposób na raka trzustki ale... u myszy. Zespołem Hiszpańczyków kieruje dr Barbacid. Ten, co w latach 80-tych odkrył onkogen.
Zanim dostanę ewentualny zastrzyk w dupę, działam na własny odbyt. Wielki Post = 40 dni. Muzułmanie wchodzą w Ramadan, my w Wielki Post.
850kcal/dziennie.

Chudemu nie polecam. Ja mam z czego zrzucać. Miskę bez ryżu ubogacę jajkami i oliwą.
od 1 marca siłownia.
Na razie wstaję z krzesła (coraz lepiej mi to idzie) i wykręcam się w schemacie porannej, japońskiej gimnastyki.

Z nadzieją, że mnie nie zapomnicie, jak odejdę.



__________________
Jam nie Babinicz...
El Czariusz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:34.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.