|
|
|
|
#1 |
![]() |
50/50 czyli zwykły płyn chłodniczy. tyle mniej więcej ma wody do glikolu.
kieeeedyś się tym interesowałem bo chciałem to do cegły nalać - jakieś tam dodatkowo środki zwilżające są że się to klei bezpośrednio do metalu /rzekomo/ i nie dopuszcza do powstania tej spienionej warstwy izolującej. Ci to to zalali raportowali, że silnik był jakoby lepiej wychłodzony ale z chłodnicy waliło jak z piekła - co właśnie jest zarąbistym problemem w K1100LT tak czy siak. znaczy się działalo jak należy. Jankesi polecają ten dodatek: https://allegro.pl/oferta/dodatek-do...hoCVcAQAvD_BwE btw w opisie są bździny ale to akurat można pominąć /dot. proporcji dawkowania do paliwa /
__________________
'Przestań naprawiać kiedy zaczynasz psuć' - Ojciec matjasa |
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zakonserwowany
![]() Zarejestrowany: Jul 2005
Miasto: Milazzo
Posty: 5,561
Motocykl: XRV 750
Online: 1 miesiąc 2 tygodni 6 dni 22 godz 54 min 47 s
|
Po wielu latach upalania wieloma motorkami po Saharze powiem Ci że nie ma płynu, wody, cieczy którego byś nie zagotował kręcąc po górach piochu ( wydmach ) z obrotami 8/9 tysiaków, przy temperaturach w okolicy 30 stopni. Montowałem powiększone chłodnice, wiatraki na obydwu, które przełącznikiem zapinałem przed wydmami i nic. Jebało z korka zgotowaną cieczą jak z parowozu i nie zalazłem rozwiązania w żadnym z 4t, którymi jeździłem. Dopiero z 2t przestało dymić bo grzał się zdecydowanie mniej. Ważne żeby po takiej jeździe jak wszystko porządnie ostygnie uzupełnić płyn, nie zdarzyło mi się zatrzeć z przegrania żadnego enduraka, pamiętam ze w Libii na Erg Marzuk po mocnym pałowaniu po tych górach piochu dwie 690- tki straciły kompresję i już nie odpaliły.
Powodzenia.
__________________
Non si invecchia in base al tempo che si ha alle spalle, si invecchia quando si inizia a dimenticare i sogni . |
|
|
|