|
|
|
|
#1 |
|
świeżym warto być:)
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: DWR
Posty: 1,242
Motocykl: RD07a
Online: 1 miesiąc 2 tygodni 4 dni 13 godz 37 s
|
No właśnie. Moje tatarstwo jest wystawiane na próbę. Otaczają nas stepy. Gotując się w kasku chłonę „to nic” co mnie otacza i zastanawiam się nad moimi przodkami.
Przychodzi refleksja. Nie dziwię się, że chłopaki pojechali zwiedzać i poznawać kulturę innych krajów, bo co tu robić na tym pustkowiu. Po horyzont nuda. Step jest nudny, ale w tej bezkresności jest coś wspaniałego. Trochę jak z morzem czy pustynią. Step zapiera dech w piersiach i to w dosłownym tego słowa znaczeniu-obłędnie pachnie. Zapach suchej trawy, ziół ,mieszanka słońca i wiatru wręcz drażnią powonienie. W Eliscie robimy zakupy. Większość mieszkańców to już azjaci. Nie jest już tak ładnie i kolorowo. Czekamy na toyotę! Nareszcie to my czekamy, normalnie cud. Toyota płaci swój pierwszy mandat. 100dolców za przekroczenie linii ciągłej. Tak na marginesie, za linię ciągłą i przekroczenie prędkości o 50, w Rosji traci się prawko. Lepiej mieć to na uwadze. LandC nawiguje na Google earth, co daje możliwość znalezienia naprawdę fajnej miejscówki. Nocleg gdzieś w stepie jest mistycznym doznaniem. Zapach, dźwięki i niebo które wręcz przygniata! Czad. Atakujące nas bataliony dzikich koni, niestety są nie do zniesienia. a takie coś zaatakowało mnie w namiocie - Alien6
__________________
pozdrawiam Pan Bajrasz ![]() |
|
|
|
|
|
#2 |
|
leżę.
![]() Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Mieszkam w Szkocji
Posty: 158
Motocykl: XL 600 V by Hans
Przebieg: 73k
Online: 1 tydzień 1 dzień 10 godz 33 min 39 s
|
Ja to sie w sumie ciesze, ze tu sie historia (chwilowo mam nadzieje) urwala, bo jutro w pracy znow by bylo 'zeglarski wieczor byl co?'... Polak na obczyznie juz nawet nie moze spkojnie do czwartej nad ranem Afryniowego poczytac, bo od razu podejrzewaja o nadmierne spozycie napojow z cukrem...
|
|
|
|