Regulacja zaworów w T7 to jest makabra.
Nie chodzi o ilość pracy, lecz o bardzo, ale to bardzo słaby/problematyczny dostęp.
Pomijam takie duperele jak zdjęcie plastików, baku i chłodnicy, rozpięcie wiązki elektrycznej z dobrymi kilkoma różnymi złączami, poluzowanie pompy abs, itp.
Problemem jest, że nawet po tych operacjach nie idzie zdjąć pokrywy głowicy.
Są 2 rozwiązania:
- opuszczenie silnika (zdjęcie wydechu, rozpięcie wiązki idącej do silnika - nie robiłem tego),
- wypięcie z mocowań głównej wiązki elektrycznej i odsunięcie jej na bok. Dostęp jest wtedy trochę lepszy i możliwe jest zdjęcie fajkocewek i pokrywy głowicy.
Mimo wszystko wyjęcie jednej z fajkocewek wymaga trochę zabawy, a pokrywy - sporo cierpliwości i wiary, że się uda.
Aby potem założyć pokrywę wykonałem "na sucho" z 10 prób, bo najmniejszy błąd powoduje niepowodzenie operacji

Mechanik może mieć to w d...ie i na siłę wciśnie pokrywę rysując trochę jej krawędź (tam i tak idzie uszczelka gumowa i uszczelniacz a'la silikon, więc klient nie zauważy).
Niemniej jednak cała robota jest mocno niewdzięczna - łapy pokaleczone i trzeba się trochę pogimnastykować.
P.S.
Jeśli ktoś będzie się za to zabierał, polecam serwisówkę do T7, a nie wyłącznie oglądanie Youtube'a. Na filmie, który znalazłem "znachor" z youtube'a źle ustawiał wał. Nie wiem, jak mu później wyszła regulacja...
Przebieg 30.000 km jest właściwym do wykonania tej operacji. Jeśli mnie pamięć nie myli, tylko 2 zawory były w normie.