Panie, luks torpeda. Kiedy nie było netu w telefonie i kamerek w górach a o pogodzie można było się dowiedzieć w wiadomościach o 8.00. Jeżdżąc w maju na rumuńskie paryje z nadzieją że zima była mniej śnieżna niż poprzednia i da się przejechać, za każdym razem był wpierdol

.