No i ch... straciłem pół godziny, obraziłem żonę, I po co

? Nie znalazłem tam nic innego czego bym się nie spodziewał, nic co by w jakikolwiek sposób nie wciągało, wzbudzało zazdrości, zachwytów, ohów i achów. Słowem szkoda czasu. To jak z tego filmu co się taksówkarza czepiają: śluza i wszystko jasne