Cytat:
Napisał Ciaho
Wszystko robi dobrze choć na autostrady fajniej jednak mieć coś większego. 120-130 to maksymalnie co się da utrzymać na dłuższą metę.
|
mam parę większych 'cosi'

i jakąś tam historię dalekich przelotów autostradowych motocyklem i powiem Ci, że jak jadę gdzieś naprawdę daleko to rzadko przekraczam 120kmh. Z reguły 110-115-120 i tak ciągnę.
jeśli ta czterysetka trzyma bez jęku te 120 to myślę, że super.
jedyne co jest gorsze w takich mniejszych jednocylindrowcach to to, że nie ma czym odjechać przy 120 w razie jakiejś draki. takie jeżdżenie to zresztą temat na inny wątek.
skłaniam się ku teorii Dubela - ktoś coś zostawił/upuścił i sobie to leżało w jakimś zakamarku. jak moto wywinęło kozła to przeleciało do przepustnicy. bardzo, bardzo prawdopodobne. gdyby tak faktycznie było to powinna to być rekojmia jeśli nie gwarancja.