No nie wiem, ja też to słyszałem o ludziach co piszesz

jednak...
na granicach przeważnie było długo (bo musi być długo 5 minut w Afryce trwa 4 godziny, po prostu) ale nie czułem jakiś specjalnych jazd z ludźmi. Jednak,
zawsze przyjeżdżałem na granicę przygotowany (ksera, wizy, hotele, pozwolenia) w to, co trzeba było mieć ze sobą a do tego miałem zawsze ze sobą 1 tonę cierpliwości. Bo podróżując po Afryce trzeba ja zabrać na zapas.
A co do bezpieczeństwa, trzeba zawsze myśleć w przód, nie zostawiać przypadkowi to gdzie jedziesz, idziesz i trzeba być pewnym tego co robisz, jak jest sytuacja kryzysowa, niestety trzeba wykorzystać to, że jesteś biały, bo to działa. Jednak jak i gdzie indziej, większość ludzi jest przyjazna i ciekawa i pomoże niż zabije...