Nie stać mnie na utrzymywanie serwisów czyli posiadanie pojazdu generującego chore koszty.
No to nie mam takiego i już.
Na stwierdzenie że serwisant też chce normalnie żyć to spytam czy biedniejszy musi zrezygnować z motocykla?
Tak, części kosztują dużo, robocizna dużo.......można skwitować.....to problem tego co mało zarabia, niech nie jeździ......jak go nie stać.......można, nie?
Wariactwo cenowe jest napędzane przez tych co lekką ręką na to mają i płacą.
A skoro część płaci to kogo obchodzi reszta.
Nikomu nie żałuję tego co ma i wydaje swoje ale też tacy nie liczą się z tymi co mają mniej jak też nie widzą potrzeby przejmowania się.
Tak wygląda ta druga strona medalu którą nie każdy chce oglądać bo np nie musi.
I tym sposobem jeden za jeden serwis kładzie 5tyszł a drugi tyle wyda na starszy motocykl np przez kilka lat.
Zdrówka, bo tego za kasę się nie kupi.
__________________
AT03
|