Spróbuj kiedyś nie ciąć koło stada oganiając się od brysiów, tylko spokojnie podjechać prosto do pasterza (wiem, łatwo się mówi, ale próbowałem nie raz i to na piechotę z plecakiem). Zupełnie inna reakcja. Jak uciekasz to pies reaguje gonitwą, a i pasterz ma w dupie, bo nie będzie oduczał brysia bronić stada, a jak podjeżdżasz, to zaczynasz być gościem, a co najmniej zmierzasz do rozmowy, więc pasterz ucisza brysie.
Inna sprawa, że pasterzy coraz mniej, więc i psów też.
__________________
Może zasugerować, że Hyde park tylko dla dorosłych? Bo z tym na własną odpowiedzialność nie wszyscy rozumieją jak widać. Wchodzą i narzekają że jest jak jest. To tak jakbym wszedł do monopolowego i prawil kazanie jaki alkohol szkodliwy.
(copyright Fazik)
|