Jeszcze uzupełniająco o Burgmanie 400 K7.
Cóż powiedzieć - silnik singiel pojemności 400 jest moim zdaniem całkiem kulturalny choć oczywiście od dwucylindrówki jest przepaść. To trochę kwestia co kto lubi - bo ja np. gang singla bardzo lubię, wycie R-twina na obrotach niekoniecznie. Ale, w kategoriach skuterowych - w sensie płynności działania napędu - no niestety ale dwucylindrowiec chyba zawsze będzie lepszy jak idzie o większe pojemności. A im większe pojemności tym bardziej dwucylindrówka ujawnia zalety.
Mój burgman miał coś zwalone w napędzie - otóż, napęd załączał sie przy ok 2-3 tys rpm i zamiast iść na 5 tys przy pełnej manecie to obroty rosły z prędkością od ok 30 do 60kmh. Potem się odtykał i szedł jak trzeba. Wiem, że problem był w napędzie tj wariatorze. Druga kwestia z czego znane były te modele to szarpanie i wibracje przy ruszaniu - problem ze sprzęgłem. Dało się temu zaradzić jak miałeś sprawny napęd - hebel przód, maneta open na kilka sekund. Sprzęgło się przycierało i było znacznie lepiej podobno - ja tego nie próbowałem bo nie miałem w tej kwestii problemów.
Przejechałem się na zdrowym burgmanie z 2018r. i tam gang singla i praca napędu była naprawdę git. Kanapa też była wyżej. Mój model K7 był niby spoko ale nie do końca. Sprzedałem chyba po roku rekreacyjnych jazd.
Później było ze 2-3 lata przerwy od skuterka i przypadkiem nabyłem bardzo ciekawy model - Aprilia Atlantic 500 z silnikiem Piaggio Master 460cm. Ale o niej - już w kolejnym odcinku.
|