Wczoraj dokonałem przedwstępny przegląd rowerowych fantazji. Kross Level B7 wisi już drugi rok, czekając na okazję, czyli przegląd przedniego amora. Jestem na niego umówiony od... dwóch lat. Kolega, co mi to zrobi (mam nadzieję) przysłał mi zdjęcia tarzającego się grubasa po podłodze, promującego nową metodę odchudzania.
A masy z powodu chorobowego zanikania ruchu w mięśniach ubywa ale w tkance tłuszczowej rośnie.
Po iewaz na forum rośnie świadomość, że ja znam się na wszystkim, to napiszę, co się właśnie dowiedziałem a o tym nie wiedziałem. Nie wiedziałem, bo temat świeży jak wypiek pieczywa w Biedronce. Otóż pojawiły się badania wskazujące, że wchłanianie kreatyny (monohydratu w roztworze wodnym) zdecydowanie poprawia picie jej w towarzystwie węglowodanów. Wchłania poprawia się o 60%.
To jest bardzo zauważalna zmiana.
Jest jeszcze jeden plus takiego łączenia, skoro już te węglowodany wcinasz. Otóż kreatyna "konsumuje" wyrzut insuliny. Metod na jej obniżenie po posiłkach wysokowęglowodanowych jest kilka. Aktywacja mięśnia płaszkowatego poprzez eslięcia na palce albo zwykły, 15 minutowy spacer świeżo po posiłku.
Oczywiście uwagi kieruję do starszych osobników płci obu.
__________________
Jam nie Babinicz...
|