Jaki on tam był, to on sam wie

W nocy wszystkie są czarne.
Do miasteczka mam po zakupy 4km. 2x 4km z buta już zaliczone. Opona już na śmietnik, pokleiłem raczki, byle w poniedziałek do Osowca dojechać. Miałem wracać jutro ale pogoda rokuje. Odpalam się i czytam o zabytkowej ciesiołce. Zduna .AM umi9nego na po świętach, drewno do remontu chaty z rozbiórki, załatwione.
Podlasie chyba lepsze od gazikowego NRD.
To, co piszę Gazik.w temacie wschodnich Niemiec potwierdza nasz wspólny kumpel, który siedzi na budowie w Dreźnie.
Nasz inżynier jest uwiązany budową ale zaliczył targi mostowe w Dreźnie, zatem targowaliśmy się korespondencyjnie.
P.S.
Gniazdo obok mnie nie wiem czy ostatecznie zajęte. Przed południem siedział tam biało czarny kolega jak wczoraj ale chyba bez kobity. Muszę doczytać, jak się w te pary dobierają.