No nie było łatwo to wszystko targać.
Najgorzej to było z tym strumieniem. W Poszukiwany, poszukiwana dyrektor zjednoczenia przesunął jezioro a ja...
Walczyłem z wilkami na skraju Puszczy Knyszyńskiej. Cholery przegryzły mi oponę w rowerze i to mnie chyba uratowało. Stara, 33-letnia guma niesmaczna była.
Do wsi zlatują się bociany.
Wiosna Panie sierżancie.
__________________
Jam nie Babinicz...
|