A czym się różni łapanka, by posłać na śmierć dzieciaka na froncie od zabijania ich na ulicy? Przecież te dzieciaki walczą za ten skorumpowany rząd raczej nie z własnej woli - inaczej łapanki nie byłyby potrzebne. Jeśli idzie o skorumpowane rządy - na Ukrainie to kwestia skali, tam korupcja jest GIGANTYCZNA, w tym niebotyczne łapówki za uniknięcie frontu. Oni tam nie chcą walczyć za miliardera Żeleńskiego i jego oligarchów.
Nie chce Ci to potępienie przez gardło (klawiaturę) przejść?
No i z tym śmiechem - to tym dzieciakom do śmiechu raczej nie jest. Mnie też nie śmieszy, jak bardzo bym Ukraińców nie lubił.
|