Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary Dzisiaj, 11:11   #799
El Czariusz
 
El Czariusz's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2025
Miasto: Przystanek Oliwa
Posty: 1,000
Motocykl: Wrublin
El Czariusz jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 tydzień 6 dni 5 godz 39 min 4 s
Domyślnie Krok po kroku.

Gram coraz lepiej, piszę coraz lepiej ale łamię mały palec lewej ręki.
Na rowerze.
Jedziemy ze Strażnikiem Domowym zbadać teren sopockiego grodziska.
Ma być tam jakaś fajna impreza dla dzieci i młodzieży, dla wszystkich chętnych kilka dni później. Zabierzemy tam nasze szkraby.

Zanim jednak, za słabo podrywam koło przednie, by pokonać krawężnik przed wejściem głównym. Fikam takiego orła, że aż się ludzie zbiegli by mi pomóc.
Wszyscy, poza Strażnikiem Domowym, która pokłada się ze śmiechu. Z tego powodu nie jest wstanie mi pomóc.
Wzdycham i wstaję. Chodnik elegancki, antypoślizgowy. Wstaję z oporami.
Cały. Dlatego Strażnik Domowy się śmieje. Dobrze wie, że ja zawsze spadam na cztery łapy.
W lewej ręce zostają mi już tylko cztery w pełni sprawne palce.

Przerwa w pisaniu i graniu trwała z dobry m-c. Pal sześć, że trochę się krwi polało przy tym ale ja już stary jestem i rany goją się na mnie dużo dłużej albo wcale.
Mieliśmy w planie tego pięknego, słonecznego letniego dnia zobaczyć jeszcze odremontowany Dom Zdrojowy w Brzeźnie i zaparkować na chwilę przy Wisłoujściu. To na drugim końcu 3city.
No to pojechaliśmy, tylko musiałem trochę uważać, bo lewą rękę, to ja mogłem tylko na kierownicy oprzeć.
__________________
Jam nie Babinicz... Elwood nic nie musi.
El Czariusz jest online   Odpowiedź z Cytowaniem