Podepnę się pod temat i odkopie go trochę.
W marcu startuję Tuaregiem z Malagi na 10 dni pozwiedzać okolicę.
Zastanawiam się podobnie jak Danny, czy lecieć TETem na wschód, na zachód, czy może na azymut w teren. Wolałbym się nie kręcić bez pomysłu, więc porzucajcie sugestie, co zobaczyć i gdzie przejechać, żeby było widokowo.
Rondę , Camino del Rey, Sewille itd. mam już zwiedzoną jak byłem z rodziną, więc teraz szukam szutrowych tras.
Patrząc na relacje, to przy Maladze TET w większości chyba asfaltowy i tylko chwilami z efektem woow, ale może się mylę...
A może pocisnąć z Malagi szybko na zachód i kawałek portugalskiego TETa zrobić?
Co radzicie ?
|