Odbieram bagaż z dworca. Rozlewa się kompletnie. Ale jest ciepło. Zresztą teraz do nocy to juz będę w budynkach. Ostatnie pozegnanie z dworcem. I siadam w linię metra prowadzącą do lotniska.
IMG_20251130_175504.jpg
Na lotnisku jest taka fajna płaskorzeźba. To był dobry wypad. Raz na dekadę można jechać na drugą stronę świata.
IMG_20251130_191742.jpg
Idę jeszcze coś zjeść. Ale jestem tak zestresowany odlotem ze nie mogę tego dojeść. Mam lęk że nie zdążę na odlot. A przecie mam jeszcze trzy godziny. Lotnisko jest małe, więc tu nie ma raczej mozliwośći aby cos poszło nie tak.
IMG_20251130_201805.jpg
Nadaję bagaź. Oczywiście tylko ja wyglądam inaczej. Tani plecak i stara torba motocyklowa zamiast pięknych walizek. Miła obsługa. Mówię ze super był wyjazd. Super spędzony tutaj czas na Taiwanie. Chłopaczek się uśmiecha i mówi ze mi zmieni w systemie miejsce. Dostaję miejsce przy oknie zamiast na chybił trafił. Fajnie, bedzie sie lepiej drzemać z głową opartą o ścianę
No to wracamy. Jakoś o 6 rano będę lądował w Wiedniu.