Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 28.12.2025, 12:42   #12
NaczelnyFilozof
 
NaczelnyFilozof's Avatar


Zarejestrowany: Sep 2008
Miasto: Jeleśnia - Żywiec
Posty: 1,390
Motocykl: CZ 350/XL 600
NaczelnyFilozof jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 5 dni 13 godz 57 min 38 s
Domyślnie

Niestety po południu słońce chowa się za jakimiś chmurami. Znowu wraca kurtka. Plaże Pacyfiku są nieprzyjazne. Potężne fale i porywisty wiatr.

IMG_20251126_113717.jpg

IMG_20251126_121654.jpg

IMG_20251126_121701.jpg


Odszukuję jeszcze jakieś fajne mostki. I co? Trzeba wracać na drugą stronę wyspy. Droga 9a, bo droga nr 9 to ekspresówka z tunelem i tam skutery nie mogą się poruszać. Stara droga przez góry jest bardzo dobrym stanie. Bardzo mały ruch samochodów. Tylko rowerzyści z sakwami z europy i czasem jakiś wariat na motocyklu lub skuterze. Ostre zakręty i gładki asflat to musi być jakas lokalna mekka motocyklistów.

IMG_20251126_142552.jpg

Patrzę na prognozę pogody, zachód wyspy jest cieplejszy także dobrze że jadę w tamtą stronę. To co mam w planie na wieczór to jeszcze świątynia w Dong Dang. Dotrę tam na pewno po zachodzie słońca. Są to przedmieścia Kaosiung, więc ruch Jest tutaj bardzo duży. Ale wszystko idzie płynnie skutery jadą jedną wielką chmarą. Świątynia jak świątynia niby też jest w top 100 świątyń Tajwanu. Jak zwykle bardzo ładne miejsce. Trafiam na święcenie samochodu. U nas też coś takiego robią w kościołach. To co mnie tu zaskakuje to ilość diód LED. Wejście do świątyni mruga wszystkimi kolorami diod. U nas by to nie przeszło.

IMG_20251126_175606.jpg

IMG_20251126_175956.jpg


Szukam jeszcze czegoś na kolację. błądzę po uliczkach dookoła ale nic ciekawego nie znajduje, albo nic bezpiecznego, jestem po prostu wybredny. Nocleg mam zarezerwowany na Bookingu w następnym większym mieście. 30 km. Nawet jadąc nocą, w sumie wieczorem, po ciemku, jedzie się bardzo przyjemnie i bezpiecznie. Wiadomo oczy dookoła głowy bo ruch jest duży, ale nie widzę żadnych zagrożeń. Kolacja na większym skrzyżowaniu dróg, ryż z jakimiś warzywami. I na nocleg. Tym razem jakiś hostel. Na obrzeżach miasta. Szukam jakiegoś właściciela w tym hostelu, ale nikogo nie ma. Dopiero patrzę na wiadomość z bookingu, że mam dać znać jak dotrę to ktoś przyjedzie. Czekam 10 minut i pojawia się babka na motorku. Dogadujemy się wszystko w porządku i do spania.

IMG_20251126_194859.jpg
__________________
Naczelny Filozof
Cezet 350 '83 [z dwoniącym tłokiem] [bez kilku podkładek] [w kolorze Zielonego Trabanta]
Kymco Activ 50 ADV
NaczelnyFilozof jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem