15 dzień wyprawy, 10ty września. Powrót do Husze.

Po rannej kawce i śniadanku zebraliśmy się do powrotu. Zeszło nam sie jakoś chyba ze 3 godziny spokojnego dreptania z górki. Jako że był problem z autem, jeden z Panów Porterów zaprosił nas do swojego domu na herbatkę.
[YOUTUBEHD]n3nvYbz6sPg?si=NjDDTML-9Ti4StMF[/YOUTUBEHD]
Potem załadowaliśmy się na furę i ruszyliśmy w półgodzinną podróż do Husze.
[YOUTUBEHD]FyBySuU-0I0?si=m17tFMu0oy2f-ZNL[/YOUTUBEHD]
Dobrze, że to by taki krótki, spokojny dzień, bo wczorajszy pobyt na wysokości powyżej 4,5 km npm da nam się we znaki i biliśmy dzisiaj wykończeni. A następnego dnia czekała na nas kolejna przygoda:-)