11 dzien, 6 wrzesnia. W drodze do Husze

Pogoda była fajna do jazdy tego dnia - ciepło i troszkę chmurek. Po wczorajszym przeglądzie i wymianie oleju nasze motorki nabrały animuszu więc spokojnie mogliśmy telepać się w stronę Skardu.
[YOUTUBEHD]O3PjeobaW5s?si=hmYDgjXyC2hpmcXf[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]rurxW2f9KyY?si=mvU_pMb6AdHY1QqY[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]xHcOSqCL49g?si=AMPQnNuOc0Z9CJ74[/YOUTUBEHD]
Po kilku godzinach spokojnej, fajnej jazdy dojechaliśmy do Skardu, gdzie zrobiliśmy małe zakupy.
[YOUTUBEHD]yk7BPYflwFw?si=zuei_0kiPwWh-xxw[/YOUTUBEHD]
Nie było zbyt późno i mogliśmy próbować dojechać do Husze tego dnia, ale po co? Celem była przecież droga:-). I namiot z widoczkiem!:-)
[YOUTUBEHD]UVrxMnWn5CU?si=GQtn0HZq2Cc5fwNq[/YOUTUBEHD]