![]() |
Przegląd co 12 tysi lub raz w roku. Co minie pierwsze.
|
OK to w ramach podsumowania.
Wymiana oleju podczas docierania: 1,8 l oleju 4T MOTUL 3000 SAE 10W40 Filtr HF 103 Uszczelka filtra oleju identyczna w CRF250L i CRF300L| Podkładka miedziana 12x18x1.5 mm Siła dokręcania: Śruby dekla 10nm Spust oleju 24nm Nic nie przekręciłem bo głupio by było skopać cos w pierwszym nowym pierdziksonie już na samym wstępie ;) |
Cytat:
Śruby dekla 9,5 nm Spust oleju 24,4 nm Wczoraj robiłem samodzielną wymianę po 320 km olej mineralny Motul. Filtr oryginalny Honda. Podkładek nie wymieniałem została stara od śruby spustowej i od filtra.Olej wyglądał bardzo dobrze, trochę mętny ale nie ciemny. Filtr oleju wydłubany mikro opiłków nie stwierdzono.Wlałem 1,5 litra oleju.Masakryczna kontrola poziomu oleju w okienku, motocykl trzeba trzymać prosto albo położyć na siedzeniu poziomicę żeby był idealnie w pionie. Ja sprawdzałem stawiając go pod ścianą na granicy przechylenia. Najlepiej było by usiąść i mieć druga osobę do kontroli. Brak centralnej podstawki to duuuża wada. |
Nie przesadzaj jak Boga kocham.
Klękasz obok i trzymając za kiere stawiasz do pionu. Moment kiedy motocykl jest idealnie w pionie dokładnie czujesz kiedy nie ciagnie na prawo ani na lewo. Poza tym kilka stopni w prawo czy lewo to nie jest apteka. |
Cytat:
|
Napiszę tu jakby co proszę nie bić, ale warto, żeby więcej osób zobaczyło.
Wczoraj dokonałem wymiany oleju - druga dopiero. Pierwszy była w ASO przy 800 km. Zrobiłem 1000 km i wymieniłem teraz na własną rekę. Jakiś kretyn w aso tak dokręcił korek spustowy, że to cud, że gwintu nie zerwał. anyway Olej jak smoła... sory ale przy takiej jeździe jak moja (ciężki teren zazwyczaj i manetka w opór) to wymiana oleju chyba byłaby odpowiednia co 500 km. Tylko Honda traci swój największy atut - długość interwałów. 1000 km zrobiłem jakoś w 30 godzin. W takim razie najlepiej robić wymianę co 20 mth. Wtedy 10 mth wymiany w KTMie nie wydaje się jakoś absurdalne :mur: https://i.imgur.com/WGWsOK6.jpg |
Jak latasz krótkie odcinki i pałujesz w terenie to nic dziwnego. W enduraku tak wygląda olej po 150 km offa. Co dziwne w 701 ponad 1000 km zrobione z czego połowa offem a olej jest klarowny.
|
Cytat:
|
To jaki olej bo widze ze zalewacie 10W40 a manial mowi o 10W30??
|
ktoś pisał że kładł magnesy neodymowe (np. takie https://allegro.pl/oferta/magnes-neo...zt-12254475922) na filtr oleju, w sensie w taki sposób od zewnętrznej strony?
ps. pokrywa / dekiel filtra (15411-kzz-900) jest z aluminium? |
Cytat:
|
podkładka pod korek spustu oleju to 12x18 czy 12x20?
|
Cytat:
|
1 Załącznik(ów)
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
1 Załącznik(ów)
Ale rekordzistą nie byłeś :)
Cytat:
( I małe sprostowanie - w Rally i w L-ce tyle samo oleju.) Załącznik 133591 |
Jako, że będę sobie wymieniał olej z filtrem w mojej CRF to włączyłem szukajkę i trafiłem tu. Hitlerfilter już wiem, ale panowie... z tym olejem to nie doradzajcie ludziom żeby docierać na mineralnym. Dotarcie, jeśli w ogóle potrzebne to jednak przyznacie, że może być procesem wymagającym, również od oleju. Lanie oleju o gorszych właściwościach trochę nie ma sensu. Chyba, że po remoncie robimy pierwszy odpał na kilkanaście minut żeby przepłukać. Motocykl nowy odbieracie z salonu i jest on zalany specjalnym olejem. Możecie na nim zrobić 300-500 lub jak kto woli 1000km i poźniej lejemy oliwę zgodną z zaleceniami producenta. W związku z tym, że wchodzi tam marne półtora litra, jak wiemy półtora litra na trzech to mało, nawet jak dwóch nie przyjdzie, to nie ma co dupy szkłem podcierać i warto lać najlepsze smarowidło czyli syntetyczne. Producent nie ma znaczenie, dopóki nie sięgacie po "niszowe wynalazki". Ściskam serdecznie.
|
Jak producent nie ma znaczenia, lej Lotosa tudzież innego Castrol-a - najlepiej 0W20, supereko będzie. Tarcze i klocki też najlepiej założyć no-name china. Pierdoły piszesz kolego. Hondę masz z przypadku, czy dlatego, że Honda, to Honda. To, że produkt jest niszowy nie wynika z ujowej jakości, tylko z kilku innych uwarunkowań. Przykład : Bimota, Egli - czy to był szit ?
Co do "zaleceń" : ostatnio w jednym labie porównano "ten sam" olej Shell-a po 10 kkm z fabryki i taki ze sklepu. Okazało się że ten fabryczny (kiedyś synonim jakości) max przepracowany, podczas gdy półkowy miał jeszcze zapas parametrów. Pewno teorie spiskowe ?! BellRay, firma, która robi oleje tylko do moto, do wysilonych jednostek (jak ta) opracowała Thumper-a. Ale oni pewnie się nie znają, tak samo, jak nieprawdą jest, że syntetyk zawsze jest lepszy od minerału (przykład QuakerState). |
Nie wiem od kiedy jesteś na tym forum, ale zanim zrobisz sobie personalną wycieczkę w moim kierunku, zapytaj starszych kolegów. Udam, że twojego komentarza nie widziałem.
|
Szanowny ... nieznajomy, o co mam się zapytać. Praktykuje swój zawód wystarczająco długo (pomijając pracę w ASO), żeby wiedzieć co piszę, a to czy widzisz, czy nie ... nie musisz mnie informować.
|
Zagadka się wyjaśniła. Specjalista z ASO. Wszystko jasne.
|
Pracuje na swoim od lat 80-tych, więc daruj sobie. Po za tym, znam kilku dobrych mechaniorów, którzy pracowali/pracują w ASO bo nie mają predyspozycji do samodzielności. Znowu kulą w płot.
|
Jarczoq w formie , jak zwykle ....:dizzy:
Witaj Ryży Konu dawno Cie u nas nie było. Pozdro |
Siema Dubel :)
|
Jarczoq, odnieś się merytorycznie do mojego posta a nie robisz sobie wycieczki. Też zacząłem sobie kaleczyć dłonie w latach 80tych. Co chcesz porównywać? Miałem okazję współpracować z dużymi graczami na rynku. Między innymi z poważnymi firmami olejowymi. W większości z działami szkoleniowymi. Wydaje mi się, że jakieś tam pojęcie mam i od wielu lat zajmuję się dosyć poważnymi tematami jeśli chodzi o mechanikę. Zanim się rzucisz komuś do gardła, może trochę ochłoń.
I może tak na szybko pytanie. O ile procent zmieni się lepkość a o ile gęstość oleju silnikowego od -20 st.C do 100 st.C. Chodzi mi o wartości szacunkowe. Kilka, czy kilkadziesiąt? |
Cześć Koniu. Fajnie, że cały czas tu jesteś. Niestety standardy wypowiedzi na tym Forum zmieniły się znacząco. Z tego powodu zapewne wielu wartościowych ludzi już tu nie zagląda albo nic nie pisze.
|
Będę twardy jak słoik musztardy ;-)
|
Koniec Świata
Koniu zawitał :) A co do wątku. W przemysłowych silnikach w których pracuje (wcześniej militaria- też silniki) nigdy nie ma mowy o gorszym oleju na docieranie. To właśnie ten pierwszy etap jest kluczowy więc lanie byle czego kompletnie mija się z celem. Taki myk możesz zrobić (jakiś olej) na etapie płukanki na dosłownie chwilę ale nie w momencie gdy docierasz silnik. Chyba, że zamiast docierania robisz zacieranie. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk |
Cytat:
|
Myślę, że Ryżemu i Jarczoq'owi chodzi w gruncie rzeczy o to samo. Nie powinno to być "byleco", czyli byjejaki syntetyk ;)
|
Cytat:
Ramirez, jest dokładnie, jak piszesz. I bardzo często na hamowniach używa się olejów ciężko-bieżnych, a nie 0W16, czy SAE5. P.S. Może jestem nieuważnym obserwatorem, ale nie zauważyłem u siebie jakiejś nadmiernej podniety w związku z powyższym, więc nie bardzo wiem po czym mam ochłonąć. |
Ja tylko dorzucę, że w motocyklach nie czekam do 1000km tylko pierwszą wymianę robię po 200-300km.
Kupując CRF250L przyznałem się, że będę chciał wymienić olej wcześniej i w serwisie mi sprzedali "specjalny" olej na okres docierania. Po chwili rozmowy, niechętnie, ale w końcu przyznali, że to jest po prostu olej mineralny. Kupując Tenere700 nawet nie próbowali opowiadać o "specjalnym" oleju tylko od razu mi przynieśli 2 bańki mineralnego Yamalube na docieranie do 1000km. Taki sam jak leją do nowych motków. |
Mało kto wie, że w sporcie, jak i na hamowniach powszechnie używa się olejów mineralnych, nie dlatego, że są tańsze, tylko dlatego, że mają większą wytrzymałość. Kiedyś używałem Quaker State - obecnie Royal Purple i nie widzę różnicy w pracy silnika czy skrzyni. Jedyne różnice : ten pierwszy mineralny i dwa razy tańszy.
Co do docierania : obecnie fabryki docierają na hamowniach, żeby nie mieć kłopotów. To co obecnie uważa się za "docieranie", to końcowa faza. Na pewno warto zmienić jak Sudden i bez pałowania, jak niektórzy preferują. |
Kurka... pytanie może i podchwytliwe, ale raczej z tych łatwych. Gęstość zmieni się kilka procent. Bardziej 1-2% a lepkość kilkaset procent.
Jeśli chodzi o docieranie, to na pierwszy strzał po złożeniu wlałbym byle gunwo żeby tylko przepłukało. Mineralny to można na 100-200km. Później syntetyk i ogień na tłoki. W fabrykach niczego się teraz nie dociera. Zalewają magicznym olejem, odpalają i patrzą czy działa. Ten olej na pierwszy zalew w fabryce to jest prawie jak sok z gumijagód. Musi zabezpieczyć silnik w transporcie i później w poczekalni. Takie oleje mają ciekawe formulacje. A najważniejsza jest regularna i rozsądna wymiana oleju. Przy normalnej eksploatacji każdy olej spełniający wymagania producenta motocykla jest ok. Warto poszperać kto miesza oleje takiemu "niszowemu" producentowi. Na przykład do niedawna cały VAG siedział na Castrolu. Toyota/Lexus również. |
Oczywiście wymiana co 30kkm :D
|
No cóż ... Czas kończyć Waść, wstydu oszczędź.
|
Chyba się pogubiłem...
Cytat:
Cytat:
|
Moim zdaniem o tym samym :) Składasz silnik. Używałeś wynalazków do składania, jakieś smarowidła na panewki, jakiś olej na pierścienie. Wlewasz na 15 min pracy silnika na lekko zmiennych obrotach bez obciążenia. Wylewasz, patrzysz czy w tym oleju nie ma za dużo "brokatu". Trochę mułu może być. Oglądasz filtr. Jak bardzo chcesz i będziesz się pilnował żeby nie pałować, to wlej mineralny na 100km. Ja osobiście wlałbym syntetyk. Po 100km wylej olej, obejrzyj filtr, zalej syntetykiem i ciesz się jazdą. Ja bym w swoim silniku użył po przepłukaniu, oleju syntetycznego. Niby mineralny olej może mieć doskonałe parametry, ale jego baza jest mniej stabilna jeśli chodzi o starzenie, utelnianie i tym podobne. Oczywiscie, że można powiedzieć, że na przykład w XRV750 nie ma sensu lać syntetyka bo przecież jak ten motocykl wychodził na rynek, to oleje syntetyczne miały parametry niższe niż obecne mineralne... ale ile zaoszczędzisz na oleju? Moim zdaniem nie warto. Olej trzeba dobrać w odpowiedniej klasie jakości, wyższa nie zaszkodzi, o zbliżonej do zalecanej lepkości kinematycznej w 100 st.C i będzie pan zadowolony.
|
Cytat:
- rozruch (olej docelowy) - 30 min docierka - regulacje (ja głównie diesle docierałem), wydatki pompy, regulacja listwy wtryskowej, regulacja zaworu ciśnienia oleju - 15 min praca od nagrzania do 90 C - otwieranie filtrów, szczególnie odśrodkowych wirówek, i siatkowych - wymiana oleju - 10 min bez obciążenia - OGIEŃ!!!! - 90-240 na pełnym obiążeniu - oczywiście hamulce wodne SCHENK, czasem przy 1000KM był dłuższy okres do 5 godzin pracy na pełnym gwizdku. - końcowe ustalanie spalania (regulacja pompy wtryskowej), założenie zderzaka właściwego na pompie. To jest docieranie na ostro. Losowo z partii silnik rozbierany do weryfikacji - średnio co 10-ta sztuka, do weryfikacji. Na 230 silników, które docierały raz był fakap, źle spasowane przeniesienie napędu na pompę oleju było. Olej był używany ZAWSZE ten, co miał być docelowo, w moim przypadku SAE50 lub CB50. Tak się bawiłem. Silniki MTU z Leopardów 2A4/2A5 ciut inną technologię mają docierania - ale tego nie mogę napisać publicznie. Tam silnik jest hamowany razem powerpackiem Zmienianie oleju podczas docierania aby finalnie inny zalać do użytkowania to totalny bezsens - nawet technologicznie. Każdy olej na swoją specyfikę. Mineralny może jest ciężkim olejem, ale tolerancje pasowania są pod te oleje projektowane. Pracowałem u producenta silników, nie było mowy, że coś ma być inaczej. Norma, pasowania, jeśli minerał to minerał a nie przeskakiwanie. Przy S1000R były inaczej pasowane luzy, bo przeznaczenie tego silnika było inne - gorący klimat, powerpack i praca w Malezji - ale to inna bajka. Tam nawet luzy zaworowe inaczej były ustawiane. Inne prowadnice (inna rozszerzalność). Benzynowych na hamowni nigdy nie miałem docierać/testować tak jak diesle przemysłowe/morskie/militarne. |
To może nieco inaczej :
jak składałem swoje pierwsze auto pod czujnym okiem mojego starego, to pasowanie w silniku Renault 12/Dacia1300 robione było na trzy setki i przed odpaleniem na holu bez świec zrobione 100 km na 20W50 (wtedy Castrol przeznaczony do docierania). Potem wymiana na świeży i odpalone na ileś godzin bez jazdy. Następne wymiany po : 500, 1500, 5000 i 10 000. No i co 10 kkm (Castrol RS 10W60/Quaker 20W50 od 100 kkm). Jazda stopniowo coraz szybciej i coraz większa akceleracja. Po 10 kkm do czerwonego bez zahamowań. Zawsze przed jazdą grzany. Przeciętnie te silniki w Renówkach robiły 170-190 kkm. Mój zrobił 230 i po za tym, że przydymiał przez zawory, to kompresja była w normie. Co do minerału, to jest on najnormalniej wytrzymalszy i tyle, podobnie, jak oleje z mniejszym indeksem lepkości (pomijając producenta). |
Czemu miało służyć odpalenie bez jazdy na ileś godzin? Niskie ciśnienie nad tłokiem może doprowadzić do glazingu i cała robota na nic. Grzanie przed jazdą silnika gaźnikowego to bardzo bogata mieszanka, spłukiwanie oleju ze ścianek cylindra i rozrzedzanie oleju.
Ciekawostka. Wczoraj spotkałem się z kolegą, którego znam jeszcze z Castrola, teraz pracuję w innej uznanej marce. Ma Huskę 701 SM. Powiedział, że w tym motocyklu jak dostaje w pałę, to olej nadaje się do wymiany po 3000km. Full syntetyk po takim przebiegu na badaniu wykazuje paramentry wskazujące na wyczerpanie dodatków. Co to znaczy, że olej jest wytrzymalszy? Lepsza odporność filmu olejowego, większa odporność na utlenianie, czy stabilniejszy TBN? |
Nie chce mi się z Tobą dyskutować. Na koniec tego bicia piany : całą procedurę przeprowadziłem na polecenie mojego starego - praktyka, technika-mechanika silników odrzutowych, co przyniosło wymierne korzyści, o czym pisałem, a czego chyba nie czytałeś.
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:05. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.