![]() |
I taki qs dodaje gazu przy redukcjach w dół? Ma tzw blipper?
Dziwi mnie konieczność odpuszczania gazu ale to pewnie jakaś starsza generacja. |
W moim do góry na odkręconym gazie a w dół na zamkniętym i jak masełko.
|
Teraz zastanawiam się jak było w tracerze9 2025 a nie pamiętam.
W Nikenie w dół mam po staremu więc nie jestem w stanie porównać. |
Cytat:
Przyznaję, że to trochę z początku nienaturalne było, szczególnie redukcja. Ale działało dobrze. W jeździe na Teneryfie było w sumie niezłe - jedziesz w górę maneta odkręcona, jedziesz w dół to raczej na hamowaniu silnikiem czyli redu akurat wchodzi. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Sprzęgło wtedy nie pracuje.
|
Sprzęgło pracuje i to bardzo ciężko
|
Dwa razy na torze przytarłem dźwignia biegów co spowodowało odcięcie zapłonu przez qs, co automatycznie poglebilo pochylenie. Na początku nie wiedziałem oco cho, sportowe sety i max w górę pomogło.
Tak więc trzeba znać wady tego bo muśnięcie dźwigni nawet w turystyce może dostarczyć mocnych wrażeń 😜 Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka |
Cytat:
Start z dwójki w większości znanych mi sprzętów to żaden wyczyn. Jak nie odwijasz manety jak umysłowo poszkodowany to imo nie powinno się nic złego dziać. Kwestia tylko jak często jeździ się w mieście :) Gwarantuje Ci że dla wygody i z samego rozsądku wiele osób z eclutch będzie tak robić. Btw widziałem test cbr650 eclutch i ruszanie z 5 biegu. Poszło no problem. |
Zrobiłem wczoraj rundę wieś Kraków wieś i jestem zadowolony. Może nie do końca mi odpowiada wrzucanie w górę biegów od 2 do 3 ale zrzucanie działa bezproblemowo nawet do jedynki. Jedynie co jest zmianą w stosunku do naszego starego motocykla to wrzucanie biegów, nawet ze sprzęgłem musi być z przygotowaniem, nacisk na dźwignię aby było przed wrzuceniem biegu. W starym można wrzucać bez nacisku albo mi się tak wydaje że działa tak bezpośrednio. Tylko jak chcemy wrzucać bez sprzęgła to musi być nacisk. A to że się zużyje, pewnie nas przeżyje
|
Weź też pod uwagę że się ta skrzynka jeszcze ułoży.
No i że Ty się też troszkę ułożysz pod nią. |
Kilka dni temu podjechałem przy okazji do salonu zrobić jazdę próbną na trampku z e-clutch.
Rusza z zatrzymania lepiej, niż ja wypoczęty. Zawsze. Porównywalnie do DCT. Bajka! Dynamiczna jazda to poezja. Naprawdę jest bardzo dobrze. Dźwiekowo, szybko, bez żadnych dziwnych dźwięków, opóźnień. ALE:rolleyes:na przykład czasem skrzynia potrafiła sobie strzelić głośniej przy zmianie biegów. Nie wiem z czego to wynikało. Czasem niezależnie od obrotów, prędkości, zapiętego biegu było idealnie. A czasem zmiana biegów na niższych obrotach (2-3 tyś.) była głośniejsza. Do tego na przykład próba dynamicznego przyspieszania ze zbyt wysokiego biegu powodowała chwilowe uślizgi sprzęgła. Tak, jakby sprzęgło próbowało podkręcić obroty silnika, aby szybciej przyspieszyć. Przy okazji w salonie pooglądałem afrykę Mallorego. Nie dali się przejechać:D Nigdy podczas dynamicznej jazdy, czyli pow. 4 tyś. obrotów nie miałem żadnych uwag do pracy sprzęgło/skrzynia. |
Przejechałem się NX500 z tym wynalazkiem , nic nadzwyczajnego , nie zrobiło żadnego pozytywnego wrażenia , czyli jadąc pomyślałem ale po co to komu.
Druga myśl , głupio wydana kasa na te 3 kg czegoś co jest kolejnym elementem do ewentualnego psucia. Nie jechałem długo ale do określenia przydatności a raczej jej braku wystarczyło. No cóż każdy inaczej widzi. |
Wiadomo przecież że RD03 dla Ciebie najlepsza i nic tego nie zmieni więc czego się spodziewałeś :) szacun i tak za podjęcie próby poznawczej!!! :)
|
Nie stronię od prób poznawczych, część odrzucam od razu ponieważ wiem czego chcę i nie wszystko muszę macać by sprawdzić.
Osoby nie wiedzące czego chcą częściej próbują wszystkiego by wyrobić sobie swoje zdanie i dobrze jeśli tak muszą. Inni kierunkują się od razu precyzyjniej i mniej macania a więcej trafnych wyborów podejmują. Czy 03 jest najlepsza? Z XRV na pewno. Czy są motocykle lepsze, oczywiście, każdy na swój sposób robi coś lepiej ale pojęcie lepszości jest tak szerokie jak ilość gustów różnych osób. Od 23 lat mi się nie znudziła i ciągle wsiadam z przyjemnością. Po przejażdżce innym sprzętem, nowe wrażenia, obserwacje, uwagi, coś lepiej, coś gorzej.......wsiadam na swoją 03......i znowu u siebie.... Ja to nazywam wyborem świadomym a nie przypadkowym na zasadzie najwyżej się sprzeda. Niezmiennie odpycha mnie gadżeciarstwo i dążenie do pseudo ułatwień. Ktoś ma odwrotnie.....i niech ma po swojemu jak lubi. Ja nie muszę chcieć tak samo jak ktoś inny. |
Nie zarzucam nic ponad przywiązanie do trójki - co również nie jest w moim mniemaniu wadą! Fajnie że masz coś co jest niezamienne na nic innego. Ja chyba nie osiągnę takiego stanu póki będę mógł próbować.
|
A ja doceniam a raczej moje ułomne ciało zacznie może doceniać, że nie muszę zbyt często pracować dłońmi, doceniam też fakt podczas jazdy uwolnienia prawej dłoni choćby na krótki czas. Przelot z prędkością 120 po mało interesującym odcinku jest zrobiony we względnej ciszy i komforcie w porównaniu do techniki sprzed lat dwudziestu. Nawet ten ułomny sposób otwierania zbiornika paliwa jest całkiem dobry jak działa w prawidłowy sposób. Zobaczymy jak będzie gdy zrobię kierownicę pod siebie a prawdopodobnie będzie lepiej niż obecnie. Oby tylko czas się znalazł aby to wszystko wypróbować.
|
Dokladnie o tym wciaz mowa. Po co naciskać dziennie 300x sprzęgło skoro można 50?
Jesli można odpocząć od ciągłego trzymania manetki gazu choć na 5 minut to dlaczego tego nie zrobić? Czy to czyni z nas ludzi udających motocyklistów? :) powątpiewam. Raczej mniej zmęczonych i obolałych. |
No a jeśli się ma DCT, to nawet 50x nie trzeba sprzęgła naciskać. W ogólnie nie trzeba naciskać ;-) I w ruszaniu spod świateł jest się przeważnie pierwszym, dopiero po chwili sporty nas wyprzedzają, nierzadko ze zdziwioną miną jak ten adwenczurowy mastodont tak szybko się pozbierał ;-)
|
:Thumbs_Up: dokładnie DCT i zabawa przyciskami :D
|
Mnie tam bardzo się spodobała zabawa przyciskami, bo kliknięcie to mikrosekunda, a potrzeba "zabawienia się" występowała tylko przy chęci nagłego wyprzedzenia, poza tym skrzynia przełączała biegi - jak dla mnie - bez zarzutu (S1 na co dzień i S2 w górach). Ale pewnie zależy to od stylu jazdy i każdy będzie mieć swoje zdanie na ten temat. W moim przypadku DCT to coś, co "sprzedało" mi Afrykę i nie chcę już manuala, choćby to było Ducati i 170 KM ;-)
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Mi dct nie siadło i żaden z trybów jazdy w nt1100 nie zmieniał biegów tak jakbym sobie tego życzył - dlatego uważam że dobry QS góra dół to dla mnie najlepsze rozwiązanie pomiędzy automatem a manualem.
Eclutch stawia poprzeczkę wyżej ale nie jeździłem tym jeszcze. Do miasta wygrywa ze zwykłym QS. |
Cytat:
Spoczko, ale.... A czym (w sensie używania) różni się QS od DCT w trybie manualnym gdy zawodnik zmienia biegi przyciskami? Dla lepszego efektu można w DCT zainstalować wajchę do zmiany biegów nogą :p |
Napisałbym że chodzi głównie o nawyki i przyzwyczajenie. Jak się biegi zmieniało nagą to ciężko się przyzwyczaić do braku klamki sprzęgła i dźwigni zmiany biegów. No i kwestia logistyki, co będzie w tym czasie robić lewa noga ? ręce i tak mają wystarczająco dużo do roboty aby im dać do zabawy dodatkowe prztyczki. Oczywiście producent zawsze to wytłumaczy na przykład zwiększeniem bezpieczeństwa, ilu systemów BMW się pozbyło zapominając o wcześniejszych tłumaczeniach
|
Zgadzam się co do obaw o nawyki. U mnie było tak, że gdy pierwszy raz wsiadłem na moto z DCT, to przez całą 2-godzinną jazdę testową zastanawiałem się po cholerę ten automat. Nowe, ciekawe doznanie z jazdy, ale ręka i noga faktycznie cały czas szukały dźwigni. Oddając maszynę sprzedawcy powiedziałem, że jeśli kupię, to tylko manual. A potem wypożyczyłem taki sam model na 4-dniową wycieczkę, zrobiłem ok. 2 tys. km po różnych drogach i w różnych warunkach - i eureka. Jak można było bez tego żyć. To samo miałem w puszce, porzucając manual na rzecz automatu. Nie chciałbym już nigdy wracać do wachlowania biegami, doszedłem do wniosku, że to zbędna czynność do wykonywania podczas jazdy ;-) Pomimo różnych wad i niedoskonałości automatów. No ale wybór póki co nadal jest, co kto lubi.
|
Tempomaty adaptacyjne w motkach już są, wspomaganie hamowania, utrzymanie pasa pewnie lada chwila. I będzie sobie można spokojnie drzemać jadąc tu czy tam. Można też taniej i wygodniej np pekaesem ;)
|
Pamiętam że jak dostałem w pracy pierwszy w życiu automat to pierwszego dnia i może drugiego zaprzątałem sobie głowę łopatkami na kierownicy. Już nigdy potem chyba że chciałem hamować silnikiem na zjazdach bo tego automat nie ogarnia⌠lub dojazdy do skrzyżowań itd.
PEWNIE podobnie byłoby w dct - napisałem powyżej jednak coś więcej niż tylko o skrzyni. NIE podoba mi się praca silnika hondy w NT /w Afryce pewnie to samo/ i sprzężenie z tym czymś DCT jest dla mnie nie do przyjęcia. Bardzo chętnie chciałbym spróbować dct w R4 lub nawet lepiej w R3 jak w Yamasze. Myślę że wiele byłbym w stanie wybaczyć NC750 ze względu na hardkorowoutylitarny charakter tej maszyny - dla mnie motocykl pralka/toster. Kompletnie bez duszy jakiejkolwiek ale mały turysta doskonały. Jeden z tych które mógłbym kupić ponownie a rzadko to mówię. Lubie zmieniać biegi w moto i mieć na to pełen wpływ. Automat w motocyklu to dla mnie jednak wciąż zbyt wiele ale dobry QS jak w Tracerze /so tej pory to moje jedyne takie doświadczenie bo w nikenie mam tylko w górę/ był jak odkrycie Świętego Graala :) byłem zajarany jak mały dzieciak :) |
Cytat:
Pytanie poboczne - poziom hamowania silnikiem - z czym to się je? Bo nie bardzo widzę różnice pomiędzy poziomami a może oczekuję go tam, gdzie on nie ma zastosowania. Generalnie to myślałem, że hamując silnikiem na długich zjazdach (opóźnienie w wyświetlaniu danych na zegarach) pokaże mi przy zamkniętej przepustnicy zużycie paliwa jako 0/100km - jak w samochodach. A pokazuje jakieś wartości z czapy - czasem 2.4, czasem 1.9, zdarzyło się też 0.9. O co w tym chodzi? |
Cytat:
|
Ja hamowanie silnikiem ustawiałem na najsłabsze i różnice pomiędzy najsłabszym a najmocniejszym były dla mnie odczuwalne, moto mniej gwałtowanie wytracało prędkość po odpuszczeniu gazu. Odnośnie spalania przy hamowaniu silnikiem to nie podpowiem, bo nigdy nie zwróciłem na to uwagi.
|
Żeby dobrze hamować silnikiem potrzebne są obroty od 4k obr./min wzwyż nawet i 7k i więcej była z przodu, przynajmniej Crosstourer tak robi ale tego trza się nauczyć jeżdżąc po górach.
Stare powiedzenie szoferów to na jakim biegu wjechałeś pod górę , na takim zjeżdżaj . |
Hamowanie jest najmocniejsze między maksymalnym momentem a maksymalną mocą. Jesli masz tendencję wjeżdżać pod górę na stosunkowo wysokim biegu to bez redukcji o dwa w dół spektakularnego hamowania nie będzie według szoferackiej zasady ;)
Innymi słowy - redukuj do skutku. No i moim skromnym zdaniem takie udawane r2 to hamuje słabiej niż r4 czy porządny vTwin :) W k1100lt przy jeździe turystycznej niemal nie używałem hamulców - tylko korekty lub hamowanie przed dojazdami no i oczywiście czasami trzeba ale tam nie było tabletu :) :) :) |
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 02:41. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.