Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 24.12.2017, 16:09   #11
szafura
 
szafura's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2011
Miasto: Poznań
Posty: 52
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: rośnie
szafura jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 dni 15 godz 16 min 19 s
Domyślnie

Dzień /2

Następnego dnia obudziło nas walenie czymś w garnek, otwieramy oczy, wstajemy. Wszyscy trochę przeszklone oczy.. Dawid wyciągnął z zakamarków toreb alkomat. Sprawdzamy i niestety, mamy sporo czasu na śniadanie. Najlepsi mieli 0,47 i to w tym momencie Piotras postanowił, że nie pije na tym wyjeździe Dzień zaczął się od wjazdu na Lofoty i zwiedzania tam wszystkiego co się da. Plan był taki, że mieliśmy bilet na następny dzień z samego rana na prom z Bodo do powiedzmy kontynentalnej części Norwegii.

















































Część wyżywała się z aparatem, a część.. no











Stacje. Trochę za mało jak dla Katów















Tutaj kolacja wyjątkowo mało adwenczurowa. Są krewetki, masło orzechowe, chlebki białe i inne przysmaki - pierwszy dzień, wiadomo, że hajs się jeszcze zgadzał Jemy w oczekiwaniu na załogę promu. Można u nich przebukować bilet na następny dzień, bo stwierdziliśmy, że tutaj jest tak pięknie, że zostajemy jeszcze jeden dzień. Trochę olaliśmy to, że będziemy musieli później mocna nadgonić NO ALE CO TAM Dodatkowo zorientowałem się, że zabukowałem bilet na dzień wcześniej i w sumie prom mamy nieopłacony - nie było problemu, mili ludzie zrozumieli i powiedzieli, że spoko, mają miejsce to się możemy zabrać i tak

Na nocleg wyjątkowo szybko udało nam się ogarnąć miejscówkę. Nad samym morzem, obok strumyk, góry - więc i coś dla duszy, oczy i dla czystego.. kąpieli w sensie

Tam na zdjęciu poniżej w oddali widać grupkę ludzi (musicie mi wierzyć na słowo). Same dziewczęta, mówimy sobie - idziemy! Jeden z nas nosi przecież roboczą ksywę Justin Tinderlake, ale nie poszliśmy. Poszliśmy za to spać. Trochę się zdziwiliśmy jak dziewczęta przechodziły obok nas i mówią "ej, patrzcie, Polskie blachy!





__________________
Kraina pyrą płynąca
KTM 990
adwenczurklab.pl
szafura jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03.01.2018, 16:32   #12
calgon
 
calgon's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Wroclaw
Posty: 1,890
Motocykl: RD04
Przebieg: 40.000
calgon jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 2 tygodni 1 dzień 4 godz 16 min 52 s
Domyślnie

Foty cud!
__________________
Agent 0,7
calgon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 27.02.2018, 00:32   #13
szafura
 
szafura's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2011
Miasto: Poznań
Posty: 52
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: rośnie
szafura jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 dni 15 godz 16 min 19 s
Domyślnie

Dzień /3
Jeszcze nie pada!

Dzisiejszy dzień jest naszym kolejnym wytargowanym dniem wałęsania się po Lofotach. Majestatyczne połączenie wysokich gór, plaż w dolinach, dalekiego morza i klimatu architektury pokażą najlepiej fotki. Sprawdzajcie!



Strasznie śmierdziało.




























Pożarli, pożarli, to jedziemy!















Tam było tak ładnie, że nie macie pojęcia! (pewnie wuchta ludzi juz tam była, więc wiecie )







Gwiazda filmowa




















Prom. Ten, co wczoraj pozwolili nam przełożyć nieaktualny bilet Trochę się stresowałem jak wysiadł jakiś typ i to nie był ten sam gość co wczoraj - ale wszystko wiedział. Załatwione, płyniemy! Nasz pierwszy z chyba ośmiu!









Na koniec dnia śmierdzące ryby



Dzień /4
Zaczęło padać.

Tej nocy chyba nie spaliśmy. Tak mi się przynajmniej wydaje. Prom odpływał jakoś o 23 i przez 4 godziny drzemaliśmy na promie, a przynajmniej próbowaliśmy. Dalej jechaliśmy w deszczu. Jeszcze był to deszcz - dopiero później przerodził się w 'to kurewstwo z nieba'











Takie fajne miejscówki były rozlokowane przy drogach, zwłaszcza tych nie uczęszczanych przez tabuny lokalesów. Czasem były to siedziska, czasem wiaty, czasem małe domeczki z drewnem i paleniskiem.


Jak już jest ładnie, to pasza


Z dalszej drogi nie mamy zbyt wielu zdjęć. Było zbyt zimno i zbyt mokro, żeby myśleć o czymś innym niż to, żeby przedrzeć sie za ten front pogodowy i łyknąć trochę słońca. Morale spadło nam okrutnie tego dnia. Pomijając już ten męczący deszcz i wieczne zachmurzenie, to wjechaliśmy bardzo wysoko w góry i zaczęło być bardzo zimno, dodatkowo wszędzie leżały łaty śniegu. W takim klimacie dotarliśmy do koła podbiegunowego. Jest tam mała placówka, w której zatrzymaliśmy się na paskudnego i drogiego kebsa i trochę czasu pod dachem w ciepłym miejscu.















Od jakiegoś czasu gość na skuterku przecinał z nami szlak. Gość z Włoch, okazało się, że ruszył od siebie z domu na Nordkapp skuterkiem. Niezły z niego Łowca Niewygód





Z racji tego, że dość luźno podeszliśmy do tematu snu tego dnia, skończyło się to tak jak na zdjęciu poniżej





Na chwilę dosłownie przestało padać w ciągu dnia, nawet w ładnym miejscu więc chłopacy pokusili się o cyknięcie kilku fotek w lasach







Zabraliśmy się za szukanie noclegu. Niestety każda droga w Norwegii prowadziła gdzieś, więc trudno było szukać jakiejś miejscóweczki za laskiem i nad jeziorkiem. Zawsze coś tam było, a Leszek miał wymagania co do miejsca na biwak 2h później trafiliśmy na jakiś lasek przy plaży. Był odpływ.. Rozbiliśmy więc na mioty i.. KTO ŻYW TEN NA PLAŻĘ Z MOTÓREM!









W tym miejscu należy się kilka słów komentarza, dlaczego nie powinniśmy się zatrzymywać jadąc po dość grzązkim terenie na plaży w miejscach gdzie za kilka godzin będzie przypływ. Tej huski nie dało się wyciągnąć. Patrzymy, że Krzychu jakoś dziwnie walczy z motocyklem, podchodzimy mu pomóc - schylam się, łapię, podnoszę i zamiast podnosić motocykl wcisnąłem obie nogi po kolana w błoto i sam potrzebowałem pomocy. Już wiedzieliśmy, że będzie nieźle Nawet ludzki łańcuch nie pomagał.
Wiadomo, daliśmy radę - ale Krzychu mówi, że się już trochę zmartwił tym przypływem







Za dużo już było emocji, padamy kolejno w namiotach i chrapie.. tzn. śpimy. U nas nikt nie chrapie. Nikt.
Mży.

Dzień /5
Wiadomo, budzi nas deszcz (Uśmieszek dodaję teraz jak o tym pomyślę, bo wtedy chciałem cały dzień spędzić w namiocie)



Tego dnia pokonujemy kilka promów, dla mnie ciekawe przeżycie. Nie płynąłem wcześniej. Spokojnie, po drugim powszednieje, przy piątym już w myślach narzekacie, że znowu jakieś pasy trzeba zapinać :P




Odrobina śmieszków! Widzicie? Kapitan też się śmiał!












Zakupy! Zwracam uwagę na norweską nutellę w górnym prawym rogu, za jakieś 6zł. Taka normalna za ponad 20 Smakowała nam ta za 6


Braliśmy też czekoladę na poprawę nastroju. Po tym deszczu.






Bonus!











Inwazja na Narwik, niestety się nie udała Obozowaliśmy znowu w jakichś fajnych krzakach, których długo szukaliśmy
Tego dnia też ze względu na deszcze nie zrobiliśmy wielu zdjęć.


Dzień /6
Pada, ale przelotnie!







Po tych minach widać, że przez te deszcze morale nam spadło.




















Wróbel pracuje nad nową membraną. Robocza nazwa Śmieciotex.




Dzień /7
Pada, ale przelotnie, prawie jak wcale! Wracają humory


Wczoraj jadąc na nocleg, Piotras dojechał swoją oponę. Nie wiedzieć czemu, uznał za doskonały pomysł zabranie na ancfaltowy wyjazd jakąś crossową oponę. Skończyła się tak fatalnie, że normalnie biła na kierownicę. Mocno. Piotr, też gumy łapał. Rano pocisnęliśmy do jakiegoś sklepu motocyklowego po nową. Mieli tylko jakąś nie do końca pasującą wymiarem oponę szosową, ale działała Ile kosztowała Piotras powiedział nam dopiero wieczorem..



W międzyczasie, nutelka! (Wiadomo, ta tańsza )








Dalej ruszyliśmy w stronę drogi Troli. Zajebiste widoki - tak w przewodniku pisało.
Aha - znowu pada
Straszny też tam korek był, cała ściana góry zawalona samochodami i camperami. Może widok jest fajny, ale nas nie zachwyciło bo nic nie widzieliśmy.











Oznaczanie terenu




Na górze, krajobraz księżycowy. Zimno też było, ale już się przyzwyczailiśmy. Śnieg, deszcz, grzane manetki, te sprawy.


















Stopniowo zbliżaliśmy się to terenów porośniętych czymś zielonym - to mogło znaczyć tylko jedno.


Miejsce na popas z łądnym widokiem!
















Jedno z chyba 4 zdjęć na których udało się uchwycić Leszka








Na dole, gdyby ktoś miał jakąś wątpliwość - czekał nas prom










Rozbijamy obóz









Dzień /8
Nie padało!













Dzień był krótki, minął nam raczej pod znakiem naginania na prom. Taki urok, tygodniowego urlopu, gdzie na końcu jest punkt końcowy z czekającym promem


Dzień /9
Knajpa na promie!


Komary, komary i jeszcze komary - cięły tam tak, że chodziliśmy w kominiarkach.
















FIN!

Na koniec film
__________________
Kraina pyrą płynąca
KTM 990
adwenczurklab.pl
szafura jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 27.02.2018, 10:14   #14
krakus
 
krakus's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2010
Miasto: Sulejówek
Posty: 572
Motocykl: SL750
krakus jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 2 tygodni 5 godz 49 min 16 s
Domyślnie

piękne fotki, piękne widoki, piękna pogoda, tylko wy jacyś tacy smutni
krakus jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 27.02.2018, 13:03   #15
szafura
 
szafura's Avatar


Zarejestrowany: Apr 2011
Miasto: Poznań
Posty: 52
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: rośnie
szafura jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 dni 15 godz 16 min 19 s
Domyślnie

Cytat:
Napisał krakus Zobacz post
piękne fotki, piękne widoki, piękna pogoda, tylko wy jacyś tacy smutni
Tyle czasu lało, że mokre mielismy nawet gacie, czasem brakowało siły na uśmiech
__________________
Kraina pyrą płynąca
KTM 990
adwenczurklab.pl
szafura jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 27.02.2018, 14:07   #16
krakus
 
krakus's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2010
Miasto: Sulejówek
Posty: 572
Motocykl: SL750
krakus jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 2 tygodni 5 godz 49 min 16 s
Domyślnie

spokojnie, żartowałem, dobrze widzę na zdjęciach o co chodzi
Niestety kierunek taki, że na pogodę nigdy nie można liczyć. No chyba, że w zimę, to wiadomo jak będzie.
krakus jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 28.02.2018, 02:43   #17
yeuop


Zarejestrowany: Jun 2013
Posty: 415
Motocykl: RD03
yeuop jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 dni 18 godz 45 min 22 s
Domyślnie

Zdjecia macie niebywale!
Lece w czerwcu do Norwegii, to będzie mój trzeci podboj polnocy, ale nigdy nie byłem na Lofotach. Zdradzisz, jak to jest z tym promem? Trzeba go bukować wcześniej czy można po prostu przyjechać?
yeuop jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 28.02.2018, 08:52   #18
dubel
 
dubel's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Krzyż Wielkopolski / Hjørungavåg (norwegia)
Posty: 2,758
Motocykl: Była Africa,KAT990,GS1200Adv, jest 1190 Adv. R
Przebieg: rosnący
dubel jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 3 tygodni 3 dni 9 godz 14 min 34 s
Domyślnie

Mozna po prostu przyjechac, jak dobrze pamietam 300nok za motocykl, z karta 150
__________________
Nie boj sie jutra, niech jutro obawia sie Ciebie!!!
dubel jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 28.02.2018, 09:08   #19
Nynek
 
Nynek's Avatar


Zarejestrowany: Dec 2014
Miasto: Myślenice
Posty: 486
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Nynek jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 3 dni 12 godz 32 min 51 s
Domyślnie

Super relacja.
Korzystając z okazji to zapytam jak jest z prognozami pogody w Norwegi, czy się sprawdzają ? Tzn. jak będę miał spakowany motocykl i pojawi się okno pogodowe np. tygodniowe to jest szansa na przejechanie suchą stopą ? Czy to można włożyć raczej w pobożne życzenia ?
Nynek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 28.02.2018, 10:31   #20
dubel
 
dubel's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: Krzyż Wielkopolski / Hjørungavåg (norwegia)
Posty: 2,758
Motocykl: Była Africa,KAT990,GS1200Adv, jest 1190 Adv. R
Przebieg: rosnący
dubel jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 3 tygodni 3 dni 9 godz 14 min 34 s
Domyślnie

Na 2-3 dni prognoza sie sprawdza, dalej to juz loteria. Warto zagladac na https://www.yr.no/ lub pobrac z sklepu google aplikacje https://play.google.com/store/apps/d...g.android.pent bynajmniej tak jest na wybrzezu.


My w zeszlym roku tez plynelismy promem o 23 do Bødo i dalej w dol w poszukiwaniu ciepla. Kolo tego punktu przekraczania granicy kola podbiegunowego mielismy 2 stopnie i deszcz, zimno mi nawet na wspomnienie tego dnia. Po zjezdzie na dol ocieplilo sie na tyle (cos kolo 10) ze zaleglismy gdzies w lesie pod motocyklami bez rozbijania namiotu.
__________________
Nie boj sie jutra, niech jutro obawia sie Ciebie!!!
dubel jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Norwegia 2017 dubel Umawianie i propozycje wyjazdów 405 28.02.2018 13:28
Bałkany 30.07.2017 - 12.08.2017 giennios Umawianie i propozycje wyjazdów 0 23.06.2017 13:58
Iran trip 2017 - start 12.05.2017. Emek Przygotowania do wyjazdów 137 14.06.2017 16:13
Enduro Pohulanka 29.04.2017 - 01.05.2017 wojtekm72 Imprezy forum AT i zloty ogólne 53 28.05.2017 22:49
Norwegia 19.08 - 29.08 Andrzej_Gdynia Umawianie i propozycje wyjazdów 19 26.07.2016 11:29


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:03.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.