Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07.04.2019, 18:58   #21
Jac
 
Jac's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jan 2013
Miasto: Łomianki
Posty: 373
Motocykl: drz400e
Jac jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 55 min 48 s
Domyślnie

Pięknie się ogląda i czyta. Dawaj dalej.
J.
Jac jest online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07.04.2019, 19:07   #22
tyran
Kiedyś R.T70
 
tyran's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: May 2014
Miasto: Częstochowa
Posty: 1,193
Motocykl: Była RD04
Przebieg: 120000+
tyran jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 3 dni 8 godz 48 min 44 s
Domyślnie

Tak, tak.
Czyta się!
__________________
Crosstourer, XChallenge, Fantic301, pół gara bigosu.
tyran jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07.04.2019, 22:38   #23
consigliero
 
consigliero's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Rataje Słupskie
Posty: 1,951
Motocykl: Dacia Dokker STEPWAY
Galeria: Zdjęcia
consigliero jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 4 tygodni 1 dzień 5 godz 8 min 31 s
Domyślnie Parę dni na Sycyli a może i buta z buta zobaczymy

Wróciliśmy z kolacji, była tylko przystawka dla dwóch osób, większość była dobra tylko te robaki na surowo a zwłaszcza kalmary ciężko wchodziły. Taka ciekawostka, jadąc przez Messynę sklepy były otwarte, dziwne.





Te kalmary to tak jakby się surową słoninę wcinało tylko całkiem bez smaku. Fajnie wygląda łódka zaparkowana pod domem



Buonanotte, tfu na psa urok, dobranoc

O poranku było jak codzień znaczy się mokro.




Jedziemy załatwić sprawę z oponą, wulkanizator wzięty z internetu i chyba był to dobry adres



Mamy też sprawcę całego zamieszania, podobno gwóźdź ze skrzynki po owocach



Właściciel też jeździ motocyklem, ale ducati, zachęca nas do jazdy na Etnę bo podobno ma być ładnie. No i wziął 10 EUR za naprawę





Ruszamy w kierunku Rifiugi Sapienza z zamiarem założenia bazy przed atakiem na Etnę. Pogoda nie rozpieszcza ale po wjechaniu do okręgu Katani jest lepiej. Mamy też pierwszy widok na Etnę



Decydujemy się zatrzymać na obiad, była to winnica, wielka hala, zimno jak w psiarni i tylko my jako jedyni goście.





Drogi w dniu dzisiejszym były różne ale w większości kręte, od takich szybkich po takie gdzie trzeba uważnie wybierać tor jazdy, w końcu docieramy do celu









Niestety w Rifiugo nie ma miejsca, najbliżej jest hotel Corsaro i mimo ceny zostajemy, manager, motocyklista osładza nam trochę gorycz ceny pokoju, dodając gratisy, między innymi 2 piwa które już ledwo dopijam. Jutro jak będzie pogoda, bo na razie jest temperatura minusowa i wieje wściekły wiatr, to wyjedziemy kolejką( 10% zniżki ) i podejdziemy na 2600, manager radzi aby ubrać ciuchy motocyklowe, bo ciepło nie będzie.
Nie wszystkie zdjęcia się udały bo na ekranie nic nie było widać i robiłem na ślepo, a ponadto w pewnym momencie przestawiła się czułość i kilka zdjęć jest mocno prześwietlonych i to takich które chcieliśmy zrobić sobie wspólnie. Do kolejki przyszliśmy po 9 i trochę trwało zanim udało nam się je kupić, tylko zdziwiło mnie pytanie gdzie chcemy dotrzeć, a kolejka dociera tylko w jedno miejsce i taki bilet kupiliśmy. Gdy zgromadzono nas do owej kolejki linowej to po przeliczeniu zaprowadzono nas do busa, wtedy zrozumiałem pytanie, za kilka euro więcej można było dojechać znacznie wyżej.


























Na dół zjechaliśmy wagonikiem które pracowały bo wiatr zelżał , a w niektórych miejscach był taki że trzeba było uważać aby nie zostać zdmuchniętym. Jeszcze można było zjechać jeepem ale kolejka zniechęcała, a my mieliśmy napięty grafik, kilka kilometrów do przejechania



Na dole gdybyśmy zastali taką sytuację o poranku to byśmy na Etnie nie byli



Dalej to już poszło z górki







Po południu zaparkowaliśmy w Piazza Amerila





























Zasadniczo miał być to ładny dzień a w porównaniu do wczorajszego było zimniej. Wybrane drogi w niektórych miejscach ciężko było nazwać drogami, jeden odcinek miał być zamknięty, ale nie był, natomiast droga to był koszmar. Przejazd drogą 54 przez park narodowy Madonnie to same dziury i temperatura 5 stopni na 1600 metrów. Chyba droga równoległa może byłaby cieplejsza. Na koniec wizyta w Cefalu, ale miasteczek zaczynamy mieć już przesyt.















Na zakończenie dnia kawałek sera z dwutygodniowym chlebem z polski, robiony przez Beatę, czasem rozdajemy zakwas chętnym. Do tego wino kupione gdzieś na targu w miasteczku w interiorze, całe 3 EUR.




Jutro pogoda ma być niby gorsza niż dziś. Do Palermo mamy 100 km, nie mam już pomysłu co dalej. Pogoda na powrocie też nie zachęca i chyba weźmiemy pociąg Livorno Wiedeń. Jak pomyślę o jeździe po autostradach to mi się beka i ciepło raczej nie będzie. Wprawdzie musimy spędzić cały 13.04 w rejonie Livorno ale i tak chyba ciężko byłoby nam dotrzeć do Wiednia o 8.20 14.04
Co do wina to zastanawiamy się czy nazwa ostrzega przed zbyt dużym spożyciem
__________________
BMW Club Praha 001
1.Nigdy nie polemizuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
2.Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Ostatnio edytowane przez consigliero : 10.04.2019 o 21:19
consigliero jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.04.2019, 13:56   #24
consigliero
 
consigliero's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Rataje Słupskie
Posty: 1,951
Motocykl: Dacia Dokker STEPWAY
Galeria: Zdjęcia
consigliero jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 4 tygodni 1 dzień 5 godz 8 min 31 s
Domyślnie

__________________
BMW Club Praha 001
1.Nigdy nie polemizuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
2.Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
consigliero jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.04.2019, 14:15   #25
MUTT

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: nad rzeczką , opodal ...
Posty: 507
Motocykl: RD07a
MUTT jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 1 tydzień 2 dni 6 godz 47 min 0
Domyślnie

dziś rano wyjrzałem przez okno .....
poczułem się tak , jak bym z Wami Etnę zaliczył ... tak śniegu dosypało .
" czytasie "
Zdrowia
Mutt
MUTT jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.04.2019, 14:25   #26
consigliero
 
consigliero's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Rataje Słupskie
Posty: 1,951
Motocykl: Dacia Dokker STEPWAY
Galeria: Zdjęcia
consigliero jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 4 tygodni 1 dzień 5 godz 8 min 31 s
Domyślnie Parę dni na Sycyli a może i buta z buta zobaczymy

Wygląda, patrząc na kurs że przepłyniemy, mając po lewej wyspę Elbę a po prawej Piombino ale to dopiero za jakiś czas. W dniu wczorajszym pokręciliśmy się jeszcze po okolicznych górkach przesuwając się w kierunku Palermo. W górach pogoda raczej pochmurna, szczególnie w wyższych partiach które na szczęście wzięliśmy bokiem, dzięki temu nie zmarzliśmy ani nam nie dolało. Niestety pomyliłem się też w nawigacji i zjeżdżając z gór zamiast trafić do uroczego miasteczka, wpadliśmy do zony industrialne, nie było już sensu się cofać i ciągnęliśmy w kierunku Palermo.
















Nie myślałem że moja żona sięgnie na tym odcinku po aparat, biorąc pod uwagę nachylenie tego kawałka drogi





Kierujemy się na widoczny w oddali półwysep, z tamtego miejsca do Palermo rzut kamieniem.





Niestety nad Palermo widać że leje i to mocno



Po raz kolejny kończy na się droga i trzeba objeżdżać. Tuż przed Palermo wjeżdżamy w strefę opadów, na szczęście nic wielkiego i gdy stajemy na stacji po zatankowaniu ruszamy już tylko po mokrym asfalcie. Niestety musimy przejechać obok dwóch wypadków, co niespecjalnie mnie dziwi, a nawet jestem zbudowany że tylko dwóch. Trzeba też dobrze patrzyć w lusterka, bo po pierwsze skutery a po drugie niektórzy lubią jeździć nam na kufrach






Oczywiście jesteśmy za wcześnie i należy poczekać do 18.30, jest parking przy wjeździe do portu, rzeczy zostawiamy w budce strażnika, który zaoferował pomoc i ruszamy na spacer










Wracamy na parking pakujemy się , zaczynam się przyglądać tylnej oponie, być może coś jest nie tak z zawieszeniem choć mam nadzieję że gość tylko coś powiedział co mu się wydawało prawdą. Płacimy za parking widzimy jak cumuje nasz statek i ruszamy w jego kierunku. Niestety pan przy szlabanie twierdzi że dopiero za godzinę. Zniesmaczeni objeżdżamy kawałek zatrzymując się naprzeciwko bramy wjazdowej po przeciwnej stronie ulicy. Obok parkuje już LT




Jeszcze raz deszczyk przypomina nam że jesteśmy na słonecznej Sycyli i po godzinie ruszamy ponownie pod bramę, myląc drogę wjeżdżając w spory korek, próbujemy objechać ale droga w rzeczywistości nie istnieje, w końcu szczęśliwe docieramy na miejsce




Odstajemy jeszcze swoje i przed 23 jesteśmy w kabinie, idziemy na występ artystyczny aby się trochę pośmiać i idziemy spać



__________________
BMW Club Praha 001
1.Nigdy nie polemizuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
2.Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Ostatnio edytowane przez consigliero : 12.04.2019 o 14:40
consigliero jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.04.2019, 15:18   #27
Futrzak
 
Futrzak's Avatar


Zarejestrowany: Dec 2009
Miasto: Święte chlewiki
Posty: 801
Motocykl: Żółty Kurczaczek
Futrzak jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 tygodni 21 godz 55 min 56 s
Domyślnie

czytam i czekam na więcej
Futrzak jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.04.2019, 15:51   #28
qbaRD07


Zarejestrowany: May 2014
Miasto: Szczecin
Posty: 425
Motocykl: RD07
qbaRD07 jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 tygodni 12 godz 18 min 47 s
Domyślnie

qbaRD07 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12.04.2019, 15:59   #29
consigliero
 
consigliero's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Rataje Słupskie
Posty: 1,951
Motocykl: Dacia Dokker STEPWAY
Galeria: Zdjęcia
consigliero jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 4 tygodni 1 dzień 5 godz 8 min 31 s
Domyślnie Parę dni na Sycyli a może i buta z buta zobaczymy

Zbyt dużo to już się nie będzie działo, może przebiorę zdjęcia i na następny raz nie zabieram krzesełek turystycznych, co do kuchenki , raz robiłem jajka a śpiwory też wykorzystane jeden raz













__________________
BMW Club Praha 001
1.Nigdy nie polemizuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
2.Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Ostatnio edytowane przez consigliero : 12.04.2019 o 23:06
consigliero jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 13.04.2019, 20:49   #30
consigliero
 
consigliero's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Rataje Słupskie
Posty: 1,951
Motocykl: Dacia Dokker STEPWAY
Galeria: Zdjęcia
consigliero jest na dystyngowanej drodze
Online: 3 miesiące 4 tygodni 1 dzień 5 godz 8 min 31 s
Domyślnie Parę dni na Sycyli a może i buta z buta zobaczymy

Chleb domowy na zakwasie, to było zdecydowanie warto ze sobą zabrać w drogę. Chleb wypieczony własnoręcznie przez żonę, jak pisałem wcześniej zakwas prowadzony już ponad rok, mamy nadzieję że nasz wyjazd mu nie zaszkodził





Może się uda zakończyć posta we Florencji, bo przeszkodził na Austriacki Serb, musiałem pogadać o motorach i samochodach po serbsko chorwacku, doch nawet mi to szło, zwłaszcza opowieść o skuterze na wyspie Vis.
























Zapomniałem napisać że zaliczyliśmy glebę. Chcąc stracić trochę czasu wybrałem drogę okrężną do Livorno Centrale. Gdy już ją zrobiliśmy kręcąc się po drogach ntej kolejności odśnieżania, postanowiłem ponownie zajechać do jednego miasteczka, gdzie było nawet ładnie i stały motocykle, aby coś ewentualnie przekąsić. Niestety czar prysł ale przygodni motocykliści obiecali pokazać 3 knajpy po drodze do Livorno. Zatrzymaliśmy się przy pierwszej w takiej wygospodarowanej dziurze na parking. Pożegnaliśmy się i postanowiliśmy że jednak ruszymy dalej, wyjazd z owego parkingu jak po stopniu, zerowa widoczność, próbowałem się wysunąć i zabrakło mi nogi. Gdy już wiedziałem że lecimy, pierwszy raz zgasiłem motor w trakcie upadku. Motocykl wpadł do dziury tak że koła były w górze. O dziwo nic się nie zniszczyło, znaczy ten nasz zmasakrowany prawy kufer. Beata cała w glinie po deszczu było, mnie o drugie dziwo udało się łatwo postawić go na koła. Po odpaleniu musiałem go lekko przegazować aby złapał ciśnienie oleju, zastanawiała mnie plama na kawałku asfaltu w pobliżu miejsca upadku, ale to musiało być z innego zdarzenia. Lusterko musiałem poprawiać



__________________
BMW Club Praha 001
1.Nigdy nie polemizuj z idiotą. Sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem.
2.Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Ostatnio edytowane przez consigliero : Wczoraj o 10:54
consigliero jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Spodnie motocyklowe DO BUTA teddy-boy Ciuch Afrykańczyka 27 31.01.2019 12:16
Petros na moto, a Howerla z buta. wojtekm72 Trochę dalej 9 17.07.2016 21:04
Big800 scrambler/tracker- zobaczymy co z tego wyjdzie. tyran Wszystko co chciałbyś wiedzieć o motocyklach innych niż AT 0 14.11.2014 16:07
Świąteczne Bieszczady, 2oo i z buta! pawelsitek Polska 18 06.01.2013 20:35


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:31.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.